Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Aferzyści nie rezygnują

Treść

Słowaccy udziałowcy fabryki "Wagon" S.A. w Ostrowie Wielkopolskim, usunięci przed kilkunastoma dniami z rady nadzorczej firmy, próbują ponownie przejąć nad nią kontrolę. Stosowny wniosek w tej sprawie trafił już do jednego z łódzkich sądów. Jego pozytywne rozpatrzenie będzie równoznaczne z anulowaniem decyzji nowego zarządu firmy, w tym korzystnych kontraktów z PKP Cargo, dzięki którym blisko 2,2 tys. zatrudnionych w fabryce może jeszcze pracować. Tymczasem kontrowersyjne okoliczności sprzedaży "Wagonu" będzie wyjaśniać prokuratura.
- Prawnicy pana Klepaneca i innych słowackich udziałowców złożyli już w sądzie wniosek o uchylenie decyzji, jakie zapadły podczas Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy. Jeżeli im się to uda, a sąd przychyli się do złożonego przez nich wniosku, przejmą pewnie kontrolę nad fabryką - twierdzi Grzegorz Majchrzak, przewodniczący zakładowej "Solidarności".
Zarówno związkowcy, jak i pracownicy fabryki, którzy w ubiegłym tygodniu zakończyli strajk i rozpoczęli pracę, zapewniają, że dla słowackiego zarządu w fabryce nie ma już miejsca.
Słowacy, którzy w nie do końca wyjaśnionych i budzących wiele wątpliwości okolicznościach stali się właścicielami pakietu większościowego akcji ostrowskiego przedsiębiorstwa, oficjalnie nie pojawiają się w Polsce. Od kilku miesięcy śledztwo w sprawie celowego działania niektórych z nich na szkodę polskiej fabryki i wyprowadzenia z kasy firmy milionów złotych prowadzi Prokuratura Okręgowa w Kaliszu.
Ich interesy reprezentuje prawnik Radomir Nowosad. To właśnie dzięki jego błędom przed kilkunastoma dniami podczas Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy przedstawicielom Skarbu Państwa i drobniejszych akcjonariuszy udało się wyeliminować słowackich udziałowców z rady nadzorczej firmy i tworząc nowy - zdominowany przez przedstawicieli Skarbu Państwa, załogi i miasta - zarząd, rozpocząć przygotowania do tzw. kontrolowanej upadłości. Słowaccy właściciele fabryki, dla których okazała się ona doskonałym miejscem drenażu pieniędzy, nie rezygnują jednak ze swoich roszczeń i starają się o ponowne przejęcie kontroli nad przedsiębiorstwem. Chcą to osiągnąć przez sądowe uchylenie wcześniejszych decyzji WZA rozwiązujących radę nadzorczą i zarząd oraz wykluczających ich z udziału w zarządzaniu przedsiębiorstwem.
Taki wniosek wpłynął już do jednego z łódzkich sądów. Jeżeli te plany się powiodą, "Wagon" ponownie znajdzie się pod kontrolą Słowaków, a wszelkie działania mające na celu ratowanie fabryki i wypłacenie pracownikom zaległych od wielu miesięcy pensji zostaną zniwelowane.
Niechęć do słowackich udziałowców, którym w Ostrowie już otwarcie zarzuca się celowe niszczenie "Wagonu", sięga zenitu. Podczas WZA to właśnie Radomir Nowosad, usunięty z posiedzenia akcjonariuszy, z trudem i tylko dzięki zdecydowanej postawie przewodniczącego komitetu strajkowego Grzegorza Majchrzaka uniknął linczu z rąk rozżalonych. O działaniach Vladimira Klepaneca i pozostałych słowackich akcjonariuszy doskonale wiedzą już pracownicy Agencji Rozwoju Przemysłu i Ministerstwa Skarbu Państwa, którzy obecnie przejęli kontrolę nad przedsiębiorstwem i publicznie zobowiązali się do ratowania tego zakładu. Podczas swojej ostatniej wizyty w Poznaniu wicepremier Jerzy Hausner poinformował dziennikarzy, iż wie, że do łódzkiego sądu wpłynął wniosek o zmianę decyzji rady nadzorczej w sprawie upadłości firmy. Każde kolejne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy może - jeśli słowaccy udziałowcy nie popełnią błędów, takich jak popełnili ostatnio - doprowadzić do zmiany zarządu firmy.
- Znajdziemy się w punkcie wyjścia. Będzie taka sytuacja jak przed rozpoczęciem strajku na początku sierpnia. Czyli olbrzymie zadłużenie fabryki, brak pensji dla pracowników, lekceważenie wierzycieli, brak jakiegokolwiek pomysłu na ratowanie przedsiębiorstwa. Mogę tylko powiedzieć, że nastroje w fabryce są takie, że jeżeli wrócą Słowacy, to tu może dojść do tragedii. Wejść do zakładu to może i wejdą, ale czy wyjdą? - mówi jeden z członków komitetu protestacyjnego, pragnący zachować anonimowość.
Jeżeli łódzki sąd rozpatrzy pozytywnie wniosek słowackich akcjonariuszy, zaowocuje to jednoczesnym anulowaniem wszelkich decyzji nowego zarządu firmy. Również i tych doprowadzających do zawarcia korzystnych dla zakładu nowych kontraktów z PKP Cargo, dzięki którym blisko 2,2 tys. zatrudnionych w fabryce może jeszcze pracować.
W 2001 r. o kupno "Wagonu" starało się Polskie Konsorcjum Kolejowe. Jednak NFI, które zarządzały fabryką, postawiły mu zaporową cenę w wysokości 24 zł za akcję. Jednocześnie sprzedano firmę Słowakom, żądając za akcję 17 zł. W kwietniu 2001 r. prywatyzacja stała się faktem, a słowaccy "biznesmeni" zostali właścicielami polskiej fabryki, płacąc poprzez zarejestrowane na siebie w Szwajcarii spółki. W momencie sprzedaży "Wagon" posiadał zaległe płatności od firmy PKP S.A. sięgające 32 mln zł. Słowacy po przejęciu fabryki odzyskali dług i w efekcie stali się właścicielami "Wagonu" za jego własne pieniądze.
Niezależnie od wątku działania na szkodę Fabryki "Wagon" S.A. przez słowackich udziałowców w toku postępowania prokuratorskiego prowadzone są czynności zmierzające do ustalenia okoliczności sprzedaży przez NFI "Hetman" i NFI "Jupiter" pakietów stanowiących łącznie 52,3 proc. akcji "Wagonu" na rzecz "Partner Marketing" AG, "Tatrawagon" AG i "Partner Group" sp. z o.o.
Wątpliwości w tym zakresie budzi w szczególności bardzo szybkie podjęcie decyzji, praktycznie uniemożliwiające innym kontrahentom złożenie konkurencyjnych ofert. W przypadku NFI "Hetman" zaproszenie do składania ofert wystosowano do kilkunastu podmiotów krajowych i zagranicznych 6 marca 2001 r., podczas gdy już najpóźniej 20 marca 2001 r. zawarto porozumienie z "Partner Marketing" AG dotyczące sprzedaży akcji. Jednocześnie żaden z funduszy inwestycyjnych w ogóle nie sprawdzał wiarygodności nabywców oraz źródeł finansowania transakcji. Jednak, jak poinformował prokurator krajowy Karol Napierski, zebrany w tym zakresie materiał dowodowy nie pozwala na prognozowanie sposobu zakończenia tego wątku.
Wojciech Wybranowski
Nasz Dziennik 10-09-2003

Autor: IAP