Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Autopoprawka rządowa "birka.doc"

Treść

Dotarliśmy do nowego, sensacyjnego maila Jakubowskiej. Wstępną wersję rządowej autopoprawki Jakubowska wysyła tylko do Polsatu i prosi o dyskrecję!

Tę korespondencję odczytali biegli z twardego dysku Jakubowskiej, który został przez nią skasowany na początku zeszłego roku. Odeszła wtedy z Ministerstwa Kultury na szefa gabinetu politycznego premiera.

List nosi datę 27 czerwca 2002 r. To dzień po spotkaniu premiera z nadawcami prywatnymi, podczas którego Leszek Miller ogłosił wolę kompromisu w sprawie ustawy medialnej. Jego wypełnieniem ma być rządowa autopoprawka, którą opracuje Aleksandra Jakubowska.

27 czerwca o godz. 14.46 Jakubowska mailuje do Józefa Birki z Polsatu: Projekt zapisów do autopoprawki. Proszę o dyskrecję i uwagi. Pozdrawiam. A.J.

PS Zapis o możliwości działalności nadawców telewizyjnych ogólnopolskich w regionalnych stacjach zostanie zawarty w nowych przepisach o zakazie nadmiernej koncentracji.

List ma załącznik z pięciostronicowym projektem autopoprawki. Są tam rozwiązania korzystne dla Polsatu, np. obniżenie z 30 do 15 proc. "utworów słowno-muzycznych", które muszą być nadawane w języku polskim. Jest możliwość przerywania reklamami programów publicystycznych, dokumentalnych i dla dzieci, jeśli są dłuższe niż 30 minut (wcześniej nie można było ich w ogóle przerywać reklamami).

Załącznik nazywa się "birka.doc" i tę nazwę dostał najprawdopodobniej tuż przed wysłaniem. Nazwa może potwierdzać, że ta wersja była przeznaczona tylko dla Polsatu. Żaden inny nadawca nie otrzymał wówczas od Jakubowskiej autopoprawki.

Na dysku Jakubowskiej nie ma śladu po odpowiedzi Birki. - Tak na 100 proc. nie przypominam sobie tego listu, ale pamiętam, że w tym czasie były ze strony pani Jakubowskiej próby prowadzenia indywidualnych rozmów z nadawcami - mówił nam wczoraj Birka.

Tekst przesłanej Birce autopoprawki powstał oczywiście wcześniej, niż został wysłany, ale biegłym nie udało się ustalić kiedy. Wiadomo tylko, że na pewno przed godz. 9.49 26 czerwca, bo wtedy został po raz ostatni wydrukowany.

Załącznik "birka.doc" zawiera te same literówki i podobne rozwiązania jak dokument, który Jakubowska posłała premierowi 19 czerwca przez kierowcę (Jakubowska zeznała, że zanim premier ogłosił wolę kompromisu w sprawie ustawy, przygotowała dla niego warunki brzegowe porozumienia z mediami). W wersji dla premiera niektóre rozwiązania były przedstawione w dwóch wariantach, są też opatrzone czyimiś komentarzami.

Przed komisją śledczą Jakubowska najpierw zeznała jednak, że nie ma kopii tych notatek. Potem odnalazły się jednak, i to u samej Jakubowskiej. Wówczas szefowa gabinetu politycznego premiera zaczęła twierdzić, że to nie może być dokument z 19 czerwca. Że musiał powstać później, po 3 lipca. Nie umiała powiedzieć, kto jest jego autorem ("Nie wiem! Skąd ja to mogę pamiętać?!). Z maila do Birki wynika jednak niezbicie, że ten dokument powstał przed 26 czerwca.

O tym, że grupa trzymająca władzę nawiązała jakiś kontakt z Zygmuntem Solorzem, właścicielem Polsatu, mówił 22 lipca Lew Rywin Adamowi Michnikowi podczas nagranej na taśmę rozmowy. Michnik pytał Rywina, dlaczego grupa trzymająca władzę do niego, a nie do Solorza zwraca się z propozycją łapówki za korzystną autopoprawkę. Rywin wyjaśnia, że odradzał "im" wchodzenie w układy z Solorzem, bo "to jest facet, który ci wbije rdzawy nóż w plecy".

Jak widać z listu do Birki, 27 czerwca artykuł ustawy z zapisami antykoncentracyjnymi jest jeszcze niegotowy, czyli nierozstrzygnięta pozostaje najważniejsza kwestia dla Polsatu: czy Agora będzie mogła go kupić. Rzeczywiście - nad tymi zapisami trwa praca w departamencie prawnym Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji - są 2 lipca. Jak wiemy z maili odczytanych z komputerów KRRiT, tego dnia sekretarka Janiny Sokołowskiej, szefowej departamentu prawnego KRRiT, wysyła je do Ministerstwa Kultury. Jakubowska włącza je do autopoprawki. W tej wersji Agora nie może kupić Polsatu.

Komentarz Agnieszki Kublik

Mail Jakubowskiej prowokuje do pytań:

* Dlaczego nawiązuje korespondencję tylko z jednym z nadawców prywatnych, z którymi dzień wcześniej spotkał się premier?

* Dlaczego to był Polsat?

* Dlaczego członek rządu prosi przedstawiciela prywatnej firmy o dyskrecję w sprawie, o której trąbią media?

(Agnieszka Kublik)

Autor: Gazeta.pl