Będzie nowy konkurs na zabudowę Bramy Portowej
Treść
Nie będzie dwóch wież na Bramie Portowej. Hiszpański inwestor dał za wygraną. Co w zamian - jeszcze nie wiadomo. Prawdopodobnie ogłosi nowy konkurs
- Ten projekt jest niewykonalny - uznał Carlos Roizner, Hiszpan, dla którego dwie wieże były zaprojektowane.
Wieże to autorski pomysł architektów ze Studia Projektowego AB - tym projektem wygrali oni trzy lata temu konkurs na zabudowę Bramy Portowej ogłoszony przez hiszpańskiego inwestora.
Według tej koncepcji ("Gazeta" pokazała ją jako jedyna) wieże miały stanąć po obu stronach Bramy Portowej - na działce przy poczcie i obok Galerii Centrum. Pierwsza z działek należała do Hiszpana, druga wtedy jeszcze nie była sprzedana. Każda z wież miała mieć ok. 50 m wysokości. Jak dwa żagle miały otwierać się na Bramę Portową.
Na tak wysokie akcenty architektoniczne w tym miejscu miasta nie godził się konserwator zabytków. Również zdaniem miejskich urbanistów Brama Portowa nie była dobrym miejscem na takie rozwiązanie. W końcu inwestor uległ. Zapowiedział, że ogłosi nowy konkurs na zabudowę placu.
Co na to projektanci wież?
- Ten projekt to nasz wkład w myślenie o naszym mieście - mówią Marek Antoszczyszyn i Andrzej Buko ze Studia Projektowego AB. - Ale być może nie jest to czas dla dwóch wież.
Co może stanąć na Bramie Portowej? Tego ani urzędnicy, ani konserwator zabytków nie chcą przesądzać.
- Poczekajmy na koncepcję i potem będziemy o niej rozmawiać - mówi Zbigniew Paszkowski, dyrektor wydziału urbanistyki i administracji budowlanej UM.
Rozmowa z
Nie mam więcej czasu
Kinga Konieczny: Nie jest Pan już zainteresowany pomysłem na "dwie wieże"?
Carlos Roizner: Nie. On jest niewykonalny. W środę miałem spotkanie w Urzędzie Miejskim i wtedy ostatecznie zdecydowałem, że projekt na Bramę Portową będzie wyglądał inaczej.
Jak?
- Na pewno nie tak jak do tej pory.
Chodzi o wysokość?
- Tak, ale też o samą fasadę budynku. Chcemy zbudować coś, co bardziej będzie przypominało obecną zabudowę.
Dlaczego?
- Po pierwsze - w przypadku dwóch wież pod uwagę braliśmy teren przy Galerii Centrum, który mieliśmy zamiar kupić. A on już nie będzie nasz. Po drugie - powiedziano nam, że wysokość wież jest niedopuszczalna. Nie chcę komplikować sprawy. W tej chwili interesuje mnie to, żeby mieć projekt, który jest możliwy do zrealizowania i jak najszybciej go zrealizować.
Szkoda. Wieże byłyby wyjątkowe.
- Zgadza się. Trzy lata walczyłem o nie, ale nie mam już więcej czasu. Nie mogę tego wybudować przeciwko obowiązującym normom. Postawię inny budynek, który też będzie emblematyczny dla miasta. Mnie projekt wież naprawdę bardzo się podoba, ale inny projekt też może być szczególny. I na pewno będzie łatwiejszy do zaakceptowania przez konserwatora zabytków.
Kiedy zobaczył Pan "dwie wieże" po raz pierwszy trzy lata temu, spodziewał się Pan takich problemów?
- Oczywiście, że nie. Projekt był bardzo dobrze przygotowany. Dopiero później zdałem sobie sprawę, że kupiłem najbardziej skomplikowane tereny w mieście.
Kiedy poznamy nowy pomysł na Bramę Portową?
- Teraz odbywam spotkania, żeby dokładnie ustalić, co możemy tam zrobić. Kiedy będę to wiedział, od razu zabierzemy się za projekt.
(Kinga Konieczny)
Autor: gazeta.pl