Brytyjski zakładnik zabity w Iraku
Treść
Brytyjski zakładnik Kenneth Bigley został zabity przez terrorystów z grupy Abu Musaba al-Zarkawiego w Iraku - podała telewizja TVN24. Przedstawiciele rebeliantów w Falludży poinformowali, że Brytyjczyk został zabity wczoraj po południu w pobliżu Bagdadu.
Świadek, na którego powołuje się Reuter, powiedział, że widział wideo z nagraniem ścięcia brytyjskiego zakładnika Kennetha Bigleya.
Na wideo pokazano ubranego w pomarańczowy strój Bigleya, który składał oświadczenie. Za nim stało sześciu bojowników, z których jeden dokonał dekapitacji za pomocą noża.
62-letni Bigley został uprowadzony w Bagdadzie 16 września wraz z dwoma Amerykanami, których zgładzono wcześniej. Według rebeliantów, Bigley został ścięty przez porywaczy w mieście Latifija. Informację tę sprawdza brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Rzecznik brytyjskiego premiera Tony'ego Blaira powiedział tylko, że rząd zna doniesienia, ale nie może jeszcze nic na ten temat powiedzieć. Rzeczniczka ambasady brytyjskiej w Bagdadzie dodała, że informacja jest sprawdzana, a dyplomaci są w kontakcie z rodziną Bigleya.
Brytyjscy komentatorzy bardzo ostrożnie potraktowali tę wiadomość, przypominając, że już raz pojawiły się w Internecie informacje o śmierci Brytyjczyka, ale nie zostały potwierdzone.
Ponadto, telewizja Abu Dhabi, która jako pierwsza poinformowała o śmierci Bigley'a, nie podała, kiedy go stracono, nie ma taśmy z samą egzekucją a informacja nie pojawiła się na żadnej z islamskich stron internetowych.
Agencja Reutera, powołując się na irackich rebeliantów z miasta Falludża poinformowała, że Bigley został ścięty wczoraj w mieście Latifija.
Brytyjczyk został porwany w połowie września, wraz z dwoma Amerykanami, którzy zostali już zabici. Do porwania przyznała się organizacja Abu Musaby Al-Zarkawiego.
Autor: onet.pl