Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Dramatyczny finał Copa America!

Treść

Piłkarze Brazylii po zwycięstwie w Limie nad Argentyną w serii rzutów karnych 4:2 po raz siódmy w historii wygrali turniej Copa America i zostali mistrzami Ameryki Południowej. Po 90. minutach gry był remis 2:2.

Pierwszą groźną sytuację pod brazylijską bramką Argentyńczycy stworzyli w dziesiątej minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Mauro Rosalesa głową strzelił Juan Pablo Sorin, ale Julio Cesar nie dał się zaskoczyć.

W rewanżu bliski szczęścia był Adriano, ale pierwszy gol w finale padł dopiero w 20. minucie. Carlos Tevez pietą odegrał piłkę do Luisa Gonzaleza, którego w polu karnym sfaulował Luisao. Pewnym egzekutorem rzutu karnego był Christian "Kily" Gonzalez, który zdobył trzecią bramkę w turnieju Copa America i uzyskał prowadzenie dla Argentyny.

Podopieczni trenera Marcelo Bielsy nie zamierzali na tym poprzestać i jeszcze bardziej dominowali na placu gry. W 27. minucie, po indywidualnej akcji i strzale zza pola karnego Luisa Gonzaleza, świetnie interweniował Julio Cesar, a kilka minut później brazylijski bramkarz jeszcze dwukrotnie ratował swój zespół przed utratą gola.

Do 45. minuty nic nie wskazywało, że "Canarinhos" mogą przed przerwą strzelić wyrównującą bramkę. Wówczas do piłki dośrodkowanej z rzutu wolnego przez Alexa najwyżej wyskoczył Luisao i strzałem głową pokonał Roberto Abbondanzieriego. Tym samym zrewanżował się za sprokurowanie rzutu karnego, po którym Brazylijczycy stracili gola.

Obraz gry po przerwie nie uległ zmianie. To Argentyńczycy częściej byli przy piłce, gra toczyła się niemal wyłącznie na połowie mistrzów świata, a pod brazylijską bramką co chwila dochodziło do groźnych sytuacji.

Tuż po rozpoczęciu gry Argetyńczycy mogli i powinni prowadzić 2:1. Mauro Rosales zagrał na pole karne, gdzie Carlos Tevez z bliskiej odległości trafił w słupek. W 57. minucie w zamieszaniu pod bramką Julio Cesara żaden z Argentyńczyków nie potrafił umieścić piłki w siatce, a chwilę później strzał Javiera Zanettiego z pola karnego zablokował Gustavo Nery. W 70. minucie mocne uderzenie Teveza z 20 m pewnie obronił Julio Cesar.

Impet Argentyńczyków nie słabł, choć coraz rzadziej zagrażali oni bramce rywali. Jednak w jednej z ostatnich akcji rezerwowy Cesar Delgado precyzyjnym strzałem w tzw. długi róg zdobył drugiego gola dla Argentyny.

Brazylijczycy nie załamali się i zdołali powtórzyć scenariusz z pierwszej połowy. Już w trzeciej minucie doliczonego przez paragwajskiego arbitra czasu gry najlepszy strzelec Copa America - Adriano doprowadził do remisu.

Mistrza Ameryki Płd. miały wyłonić rzuty karne, gdyż w Copa America nie ma dogrywek. Argentyńczycy nie wytrzymali napięcia - po dwóch kolejkach i niewykorzystanych jedenastkach przez Andresa D'Alessandro (obronił bramkarz) i Gabriela Heinze (spudłował) przegrywali 0:2. "Canarinhos" pewnie wykorzystali wszystkie próby i zwyciężyli 4:2, po raz siódmy w historii triumfując w mistrzostwach Ameryki Płd.

Puchar za zwycięstwo wręczył im prezydent Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej (FIFA), Szwajcar Joseph Blatter.

Brazylia - Argentyna 2:2 (1:1), w karnych 4:2

Bramki: dla Brazylii - Luisao (45+1-głową), Adriano (90+3); dla Argentyny - Cristian "Kily" Gonzalez (20-karny), Cesar Delgado (87)

Sędziował: Carlos Amarilla (Paragwaj). Widzów: 43 000.

Brazylia: Julio Cesar - Maicon, Luisao (82-Cris), Juan, Gustavo Nery - Renato, Kleberson (54-Diego), Alex (63-Felipe), Edu - Luis Fabiano, Adriano

Argentyna: Roberto Abbondanzieri - Fabricio Coloccini, Roberto Ayala, Gabriel Heinze; Javier Zanetti, Javier Mascherano, Juan Pablo Sorin; Luis Gonzalez (75-Andres D'Alessandro); Mauro Rosales (64-Cesar Delgado), Carlos Tevez (90-Facundo Quiroga), Cristian "Kily" Gonzalez.

Autor: onet.pl