Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Dwa komitety na Jurczyka

Treść

Są już dwa komitety, które chcą organizować referendum w sprawie odwołania prezydenta Szczecina Mariana Jurczyka. Ich rywalizacja może skutecznie unicestwić cały pomysł

Obywatelski komitet na rzecz odwołania prezydenta Szczecina Mariana Jurczyka, któru skupia wszystkie poważne siły polityczne i autorytety, prawdopodobnie zarejestruje się we wtorek. Jego trzonem są PO, PiS i klub radnych Od Nowa. Popierają go inne partie - od SLD po ZChN (przeciwko Jurczykowi wypowiedziała się nawet Liga Polskich Rodzin). Liderzy akcji mającej "obronić nasze miasto przed Jurczykiem" nie chcą na razie zdradzać nazwisk autorytetów, które mają ich wspierać. W kuluarach wymienia się nazwiska niektórych rektorów wyższych uczelni, znanych lekarzy, a nawet piłkarzy.

Tymczasem w poniedziałek w biurze wojewódzkiego komisarza wyborczego zarejestrował się inny komitet na rzecz referendum związany z marginalną Demokratyczną Partią Lewicy (część dawnych działaczy SLD). Paradoksalnie ta inicjatywa może idei referendum zaszkodzić - podpisy zbierane przez dwa komitety nie sumują się. Szczecinianie indagowani przez drugi komitet mogą odpowiadać: "Ja już się podpisałem". Jak się dowiedzieliśmy, w czasie weekendu członkowie PO zaproponowali działaczom DPL włączenie się do komitetu obywatelskiego na równych prawach. Ci mieli dać odpowiedź w poniedziałek. Okazało się, że postanowili działać sami.

- Zawiązaliśmy komitet społeczny, bo nie chcieliśmy już dłużej czekać - mówi Michał Banasik, członek DPL. - Ile można czekać, naradzać się? Ruszyliśmy ze zbieraniem podpisów i mamy ich sporo.

- Komitet skupiający inne partie już istnieje, nie można było przyłączyć się do nich?

- Nikt im nie broni przyłączyć się do nas, byliśmy pierwsi. Oni za długo się zastanawiają.

Sławomir Nitras, szef szczecińskiej Platformy: - Zależy nam, by referendum się udało. Działamy rozważnie, bo to poważna sprawa, chodzi o przyszłość miasta. Rozmawiałem z panem Michałem Glazą, szefem struktur owej partii. Powiedział, że nasza propozycja, by weszli do komitetu obywatelskiego, jest uczciwa. Nie wiem, co mam o tym sądzić.

Żeby dosło do referendum którykolwiek komitet musi zebrać podpisy 10 proc. uprawnionych do głosowania. W przypadku Szczecina to ok. 32 tys osób.

A.Zadworny

Autor: Gazeta.pl