Finał LŚ siatkarzy: Triumf Brazylii!
Treść
Brazylia pokonała w Rzymie Włochy 3:1 (27:25, 25:19, 25:27, 25:17) w meczu finałowym Ligi Światowej siatkarzy.
Jest to czwarty triumf Brazylijczyków w tych rozgrywkach zapoczątkowanych w 1990 roku. Poprzednio Ligę Światową wygrali w 1993, 2001 i 2003 roku. Rekord zwycięstw - osiem należy jednak do Włochów.
Finałowy mecz 15. edycji Ligi Światowej oglądało w rzymskiej hali Palalottomatica blisko 11 tys. widzów. Kibice przeżyli jednak zawód, bowiem ich drużyna nie potrafiła znaleźć recepty na znakomicie dysponowanych Brazylijczyków, choć goście grali osłabieni brakiem kontuzjowanych Nalberta i Giovane. Nie wystąpił też będący w słabszej formie Anderson.
Nie sprawiło to różnicy Brazylijczykom. Najdłużej, bo 27 minut, trwała pierwsza partia. Włosi prowadzili 25:24, ale ostatnie słowo należało do gości, a punkt na wagę zwycięstwa zdobył najlepszy na parkiecie Giba.
Włosi słabo serwowali. Zawodził zwłaszcza Andrea Sartoretti, który nie zdobył ani jednego punktu po swych atomowych zagrywkach. Nadzieje gospodarzy odżyły w trzecim secie, wygranym 27:25 po nieudanym ataku Andre. Czwarty set był już popisem Brazylijczyków, którzy nie dali gospodarzom żadnych szans, zwyciężając do 17.
"Brazylijczycy są tak mocni, że nie widzę nikogo, kto mógłby ich pokonać na olimpiadzie w Atenach. Różnica między nimi a pozostałymi drużynami jest taka, że mają dwunastu równorzędnych zawodników" - skomentował Bułgar Władimir Nikołow, którego ekipa przegrała w piątek z "Canarinhos" 1:3.
W spotkaniu o trzecie miejsce Serbia i Czarnogóra wygrała z Bułgarią 3:0 (25:23, 25:19, 25:20).
Brazylia - Włochy 3:1 (27:25, 25:19, 25:27, 25:17)
Włochy: Mastrangelo, Vermiglio, Papi, Sartoretti, Fei, Cernic, Pippi (l), Cozzi, Biribanti.
Brazylia: Andre Heller, Giba, Andre Nascimento, Gustavo, Ricardinho, Dante, Sergio (l), Mauricio, Anderson.
Autor: onet.pl