Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Holandia - Czechy 2:3 po najlepszym meczu Euro

Treść

Fantastyczny mecz na stadionie w Aveiro! Mnóstwo strzałów, dynamicznych akcji i bramkarskich parad. Z wymiany ciosów zwycięsko wyszli Czesi, którzy jako pierwsi awansowali do ćwierćfinału.

Po pierwszych dwudziestu minutach wydawało się, że Holandia łatwo wygra ten mecz. "Oranjes" mieli świetny początek: już w 4 minucie, po centrze Arjena Robbena z rzutu wolnego precyzyjnym strzałem głową popisał się obrońca Wilfred Bouma. "Oranjes" nadal atakowali i kwadrans później podwyższyli rezultat po znakomitej akcji tercetu Davids - Robben - van Nistelrooy. Riposta Czechów była błyskawiczna. W 21 minucie uwikłany w pojedynek z holenderskimi obrońcami Milan Baros podał w polu karnym do Jana Kollera, a ten dopełnił formalności.

Obie drużyny rozpoczęły w zmienionych składach. U Holendrów Clarence Seedorf zastąpił Boudewijna Zendena, a młodziutki napastnik Arjen Robben - Rafaela van den Vaarta. U Czechów nie grał przeziębiony stoper - Rene Bolf. Od pierwszej minuty na boisku pojawił się Martin Jiranek.

Decyzje Dicka Advocaata były bardziej trafione. Robben świetnie grał na lewej flance, zaliczył już dwie asysty. Czeski trener Karol Bruckner po niespełna pół godzinie gry postanowił zmienić sposób gry; obrońcę Grygerę zastąpił pomocnik Smicer.

Wydawało się, że po strzeleniu kontaktowego gola Czesi przejmą inicjatywę, ale środek pola zdominowali świetnie usposobieni holenderscy pomocnicy. Ich recepta na sukces to strzały z dystansu (uderzenie Heitingi fenomenalnie broni Petr Czech, strzał Seedorfa minimalnie mija bramkę, Davids trafia w słupek)

Ale po zejściu z boiska Robbena Czesi zaatakowali i przyniosło to efekt. Dwadzieścia minut przed końcem wyrównali po fantastycznym strzale Barosa (Koller zgrywał mu piłkę klatką piersiową).

Ostatni kwadrans Holendrzy grali w dziesiątkę: drugą żółtą kartkę zobaczył Heitinga. Czesi bezlitośnie to wykorzystali! Najpierw Nedved strzelił w poprzeczkę, a tuż przed końcem Smicer po zespołowej akcji zdobył zwycięską bramkę.

Tym sposobem Czechom udała się zemsta za poprzednie mistrzostwa Europy. W kontrowersyjnych okolicznościach przegrali w grupie z Holandią - sędzia Pierluigi Collina wypaczył wynik tamtego meczu, dyktując w końcówce urojonego karnego.

Czesi z pierwszego miejsca już awansowali do ćwierćfinału. O drugie miejsce walczą trzy pozostałe drużyny: Niemcy (2 pkt, 1:1), Holandia (1 pkt, 3:4) i Łotwa (1 pkt, 1:2).



Holandia 2 (2)

Czechy 3 (1)

Strzelcy bramek

Holandia: Bouma (4. głową, z podania Robbena), van Nistelrooy (19., z podania Robbena)

Czechy: Koller (21. z podania Barosa), Baros (70. z podania Kollera), Smicer (88. z podania Poborsky'ego)

Holandia (4-3-3)

1-Edwin van der Sar; 18-Johnny Heitinga Ż CZ, 4-Wilfred Bouma, 3-Jaap Stam, 5-Giovanni van Bronckhorst; 20-Clarence Seedorf Ż (86. 11-Rafael van der Vaart), 8-Edgar Davids, 6-Philip Cocu; 7-Andy van der Meyde (79. 2-Michael Reiziger), 19-Arjen Robben (58. 21-Paul Bosvelt), 10-Ruud van Nistelrooy.

Czechy (4-4-1-1)

1-Petr Cech; 2-Zdenek Grygera (25. 7-Vladimir Smicer), 21-Tomas Ujfalusi, 13-Martin Jiranek, 6-Marek Jankulovski; 4-Tomas Galasek (62. 18-Marek Heinz), 8-Karel Poborsky, 10-Tomas Rosicky, 11-Pavel Nedved; 15-Milan Baros; 9-Jan Koller (75. 22-David Rozenhal)


Sędziuje: Manuel Enrique Mejuto (Hiszpania)

(iob)

Autor: gazeta.pl