Home.pl walczy z Microsoftem
Treść
Microsoft domaga się od szczecińskiej firmy home.pl przekazania praw do domeny hotmail.pl. - Możemy ją odstąpić, ale nie za darmo - odpowiadają szczecinianie.
Pismo w tej sprawie dostali w sierpniu od kancelarii prawnej Sołtysiński, Kawecki & Szlęzak, która obsługuje Microstofta w Polsce.
- Historia nie jest nowa, pojawiła się już sześć lat temu, potem trafiła gdzieś na półkę, a teraz znów odżywa - mówi Krystian Stypuła, współwłaściciel spółki home.pl.
Szczecińska firma powstała w 1997 r. W 1998 r. zarejestrowała domenę hotmail.pl.
- Nazwa była fajna i wydawała nam się trafna z punktu widzenia jakości funkcjonowania w internecie - mówi Stypuła.
W tym samym czasie Microsoft zaczął oferować bezpłatną pocztę internetową hotmail. W polskiej wersji językowej internetowa strona usługi powinna mieć adres www.hotmail.pl. Nie może - bo domena hotmail.pl należy do polskiej firmy.
Kilka miesięcy po rejestracji hotmail.pl kancelaria SK & S po raz pierwszy przysłała do home.pl pismo domagające się przekazania domeny. Szczecinianie odpowiedzieli, że są gotowi hotmail.pl sprzedać. Nie wyznaczyli ceny, chcieli negocjować. Od 1998 r. do sierpnia Microsoft nie odpowiedział.
- Teraz sprawa znów odżyła. Ponownie odpowiedzieliśmy prawnikom Microsoftu, że możemy usiąść do rozmów w tej sprawie - mówi Stypuła.
Co na to Microsoft? Agnieszka Laskowska z kancelarii SK & S: - Microsoft jest na etapie odzyskiwania prawa do hotmail.pl, ale nie życzy sobie informowania o sprawie.
Domena to element systemu identyfikowania użytkownika w internecie. Istnieją domeny globalne (adres kończy się na gov, com, org), narodowe (pl, de, cz) lokalne (szczecin.pl, wroclaw.pl). Domena należąca do szczecińskiej firmy jest narodowa, a będąca własnością Microsoftu hotmail.com - globalna.
home.pl jest największą polską firmą na rynku usług serwisów internetowych i kont poczty elektronicznej. Obsługuje prawie 70 tys. klientów. Wśród nich są tak duże firmy jak: Visa International, Unilever, BASF, Hienz, Komfort czy Yves Rocher.
(Mariusz Rabenda)
Autor: gazeta.pl