Irak: Brakuje żołnierzy w polskiej strefie
Treść
W strefie polskiej w Iraku dochodzi od kilku do kilkunastu incydentów na dobę z udziałem żołnierzy z naszej dywizji - donosi specjalny wysłannik Polskiego Radia w Iraku Andrzej Żak.
Najczęściej zdarzają się one w czwartek i piątek, czyli w trakcie irackiego weekendu.
Andrzej Żak powiedział w Pierwszym Programie Polskiego Radia, że w ciągu trwających 4 godziny rutynowych patroli żołnierze zatrzymują zwykle dwóch uzbrojonych Irakijczyków i konfiskują im broń. Czasami też wokół polskiej bazy Camp Babil słychać strzały. Dotąd jednak w regionie al-Hilla nie odnotowano poważniejszych incydentów.
Większe problemy mają żołnierze z porozumiewaniem się w języku angielskim. W bazie służą bowiem wojskowi z 21 nacji, a 17 spośród nich wystawiło swoje kontyngenty. Naturalnie utrudniona komunikacja między żołnierzami sprawia, że często o incydentach słuchacze w Polsce dowiadują się ze sporym opóźnieniem. Oprócz tego, dowództwo międzynarodowej dywizji - przed podaniem informacji dla mediów - zawsze potwierdza okoliczności incydentów.
Wysłannik Polskiego Radia powtórzył, że w irackiej strefie często brakuje żołnierzy, na przykład do konwojowania lekarzy i pielęgniarek, bądź pracowników wspomagających odbudowę lokalnej administracji. W Iraku jest obecnie ponad 2200 polskich żołnierzy, a cała dywizja pod polskim dowództwem liczy 9000 wojskowych.
IAR, MFi /2003-09-08
Autor: IAP