Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Jak zakładano lokaty prywatyzacyjne PKO BP w Szczecinie

Treść

Choć były próby przejęcia kolejek, obeszło się bez szarpaniny. Kolejkowicze dobrze zorganizowali się jeszcze w niedzielę, przeprowadzając próby generalne "godziny zero"

Oddziały PKO BP rozpoczęły wczoraj przyjmowanie pieniędzy na lokaty prywatyzacyjne, które zostaną zamienione na akcje banku. Najbardziej nerwowo było w momencie otwierania placówek. Wszędzie tłumy chętnych. Na każdej ze społecznych list ponad 200 nazwisk.

Przed oddziałem PKO BP przy pl. Orła Białego omal nie doszło do interwencji policji. Grupa osiłków miała zamiar przejąć kolejkę.

- Sygnały o tym mieliśmy już w niedzielę wieczorem - mówi Artur Marciniak, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji.

Jak wynika z relacji kolejkowiczów w niedzielę wieczorem przed oddział banku zajechała grupa mężczyzn, oświadczając, że to oni są jedyną słuszną kolejką. - To były zwykłe ABS-y [absolutnie bez szyi - red.] - powiedział "Gazecie" jeden z policjantów.

W poniedziałek, gdy osiłki próbowały przejąć kolejkę, natychmiast pojawili się antyterroryści. Stanęli szeregiem przed drzwiami banku, nikt spoza listy nie mógł prześliznąć się i wejść na salę sprzedaży. To wystarczyło, aby uspokoić sytuację. Do szarpaniny nie doszło. Wokół siedziby banku bez przerwy krążyły policyjne radiowozy.

Konkurencyjna kolejka próbowała się też tworzyć przed oddziałem przy al. Niepodległości.

- Ale kulturalnie - mówi jeden z kolejkowiczów. - W niedzielę wieczorem wysiadł pan z bmw i powiedział, że ma już 30 nazwisk na liście. Chciał, żebyśmy przeszli z naszego ogonka do jego. Chętnych nie było. Odjechał. Poza tym ta kolejka była świetnie zorganizowana. Ludzie podzielili się na dwunastki oraz na setki (w sumie ponad 400 osób). W każdej dwunastce wszyscy musieli się znać, aby nie dostał się nikt obcy. Na salę wpuszczał kolejkowicz z numerem setnym, dwusetnym itd. To on wyczytywał z listy nazwisko i sprawdzał dowody osobiste. W niedzielę przeprowadzono nawet próbę generalną.

- Kolejkowe komitety bardzo pomogły w utrzymaniu porządku - przyznaje Przemysław Stainke, z-ca dyrektora oddziału regionalnego PKO BP. - W całym województwie sprzedaż przebiegała spokojnie.

Jolanta Kowalewska

Autor: gazeta.pl