Przejdź do treści
Przejdź do stopki

"Jestem przeciwny karze śmierci"

Treść

Premier Marek Belka powiedział w Łodzi, że jest przeciwny karze śmierci, ale opowiada się za karą bezwzględnego dożywocia. Informacje o tym, że niektórzy politycy domagają się przywrócenia kary śmierci określił "chwytliwym tematem".

W niedzielę prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński poinformował, że jego ugrupowanie domagać się będzie przywrócenia kary śmierci. Była to odpowiedź PiS na jedną z opisywanych ostatnio zbrodni, kiedy to dwóch bandytów dla "uczczenia" urodzin jednego z nich, pobiło i wyrzuciło z pociągu 21-letnią dziewczynę. Kobieta zginęła.

"To wydarzenie pokazuje, że dotychczasowe zmiany w prawie karnym prowadzą do degradacji wartości życia ofiary, a z drugiej strony do wyniesienia wartości życia zbrodniarza. Z tym trzeba skończyć" - podkreślił Kaczyński.

Jego zdaniem, przywrócenie najwyższego wymiaru kary, kary śmierci, obniżyłoby poziom pewności sobie środowisk przestępczych i niejednemu Polakowi uratowałoby życie. "Wprowadzenie kary śmierci z całą pewnością jest moralnie uzasadnione, jest moralnie konieczne" - twierdzi Kaczyński.

"Kara bezwzględnego dożywocia - powiedział premier Belka - w istocie pełni tą samą rolę co kara śmierci, a nie ma wad kary śmierci. Największą jej wadą jest to, że może ona dotknąć człowieka niewinnego. I dlatego właśnie wszystkie kraje Europy Zachodniej od niej odeszły".

Premier przypomniał, że również w Polsce kara śmierci została zniesiona. (Ostatni wyrok śmierci wykonano w 1988 roku i po okresie obowiązywania moratorium, w obowiązującym od 1 września 1998 roku polskim kodeksie karnym kara śmierci przestała istnieć - PAP).

Belka zaapelował, aby "nie epatować się tym chwytliwym tematem". "Społeczeństwo nie musi być racjonalne, może być emocjonalne, polityk nie powinien" - dodał.

Autor: onet.pl