Jeździmy szybciej
Treść
Kierowcy - w wielu miejscach Szczecina od niedawna zamiast pięćdziesiątką możemy jeździć o 20, a nawet 30 km szybciejj
Jeszcze w lipcu Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego powołał komisję, która miała sprawdzić, czy znaki na szczecińskich drogach za bardzo nie ograniczają prędkości. Była to reakcja na ostatnią nowelizacją kodeksu drogowego, która wprowadziła nowe ograniczenia na terenie zabudowanym - od piątej rano do 11 wieczorem na terenie zabudowanym można teraz jechać nie szybciej niż 50 km na godz., a w nocy 60 km na godz. Tymczasem w Szczecinie jest sporo dróg, na których można, nie powodując zagrożeń, jechać szybciej.
Za wolno na Szczecin
- Absurdem jest żądanie od kierowców, by trzecim pasem ul. Gdańskiej jechali nie szybciej niż pięćdziesiątką - mówi policyjny specjalista inżynierii ruchu Janusz Mila. - Oni i tak nie przestrzegali tych ograniczeń, które były zwyczajnie nieuzasadnione.
Komisja przejechała więc po głównych ciągach komunikacyjnych miasta i ustaliła nowe maksymalne prędkości. - Właśnie kończy się akcja ustawiania znaków - wyjaśnia rzecznik ZDiTM-u Magdalena Michalska. - Ostatnie ustawiliśmy 19 listopada, ale na ciągu ul. Zwierzynieckiej musieliśmy wprowadzić poprawki.
Błąd wynikał z nadgorliwości. - Przyznaję, że to była moja wina. Chciałem, żeby miasto zaoszczędziło parę złotych i zaproponowałem ustawienie na Zwierzynieckiej znaków "strefa ograniczenia prędkości do 80 km na godz." - mówi Mila. - Chodziło o to, by każdy wlot nie odwoływał tej zwiększonej prędkości.
Okazało się, że znaki "strefy ograniczenia prędkości" stosuje się na osiedlach i poza obszarem zabudowanym lub na drogach przelotowych przez małe miejscowości. Błędne oznakowanie na Zwierzynieckiej stało ponad tydzień.
- Wczoraj zmieniliśmy znaki strefy na ograniczenia prędkości do 80 km na godz., powtórzone po każdym wlocie - mówi Andrzej Blicharski z firmy, która ustawia znaki.
Tylko szybciej
Po wprowadzeniu zmian na sześciu dużych arteriach Szczecina można jechać szybciej. Nigdzie nie zmniejszono dopuszczalnej prędkości. - Zmiany wprowadziliśmy tam, gdzie chodniki są oddalone od jezdni, jezdnie mają po dwa lub więcej pasów w jedną stronę, nie ma sygnalizacji świetlnej - wylicza Mila.
Komisja jednak nie do końca była konsekwentna. Zwiększonej prędkości nie wprowadziła na ul. Europejskiej, gdzie pieszych nie ma wcale, a droga pozwala na szybka jazdę. - Ta sprawa będzie omawiana na najbliższym posiedzeniu komisji ruchu drogowego - zapewnia Michalska.
Nie wcielono też w życie jednego z ustaleń komisji. Na Autostradzie Poznańskiej pomiędzy Dziewokliczem i mostem I Armii Wojska Polskiego miały stanąć tablice "koniec obszaru zabudowanego". - Ze względów bezpieczeństwa zdecydowano się wstrzymać tę decyzję do czasu zbudowania tam dwóch nitek - mówi Michalska.
Autor: interia.pl