Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Kamienica po przychodni sprzedana

Treść

6,1 mln zł chce dać za kamienicę przy al. Jedności Narodowej hiszpański biznesmen Carlos Roizner. Atrakcyjny budynek udało się wczoraj sprzedać. Cztery lata ciągnęła się ta sprzedaż.

Do miejskiej kasy Roizner jeszcze w tym roku musi wpłacić 5,1 mln zł (4,79 mln zł za budynek i 326 tys. zł - pierwszą opłatę za użytkowanie wieczyste). Resztę należności - w ciągu 98 lat.

O budynek (6 tys. m kw.) po byłej przychodni przy al. Jedności Narodowej biło się wczoraj dwóch inwestorów. Konkurentem Carlosa Roiznera była wrocławska firma deweloperska Proinwest. Licytacja w magistracie zaczęła się od 3,54 mln zł.

- 3,6 mln zł - przebił Hiszpan.

- 3,65 mln zł - krzyknął w odpowiedzi Jarosław Mądry, prezes Proinwestu.

Temperatura wzrosła, gdy padła kwota 5 mln zł. Inwestor wrocławski co i rusz konsultował się ze swoimi wspólnikami przez telefon. Za każdym podbiciem cena rosła o kolejne 50 tys. zł. Członkowie komisji przetargowej byli zdumieni. W końcu stanęło na 6,1 mln zł - to o 3,5 mln zł więcej, niż wynosi wartość budynku wg wyceny rzeczoznawcy.

- Nie spodziewałem się, że będę miał tak silnego konkurenta - mówi Carlos Roizner. - Jednak warto tyle zapłacić, to atrakcyjny budynek.

- Ta licytacja podniosła poziom adrenaliny, proponowaliśmy wyższe ceny niż pierwotnie planowaliśmy - przyznał Jarosław Mądry.

Roizner planuje zamienić 6 tys. m kw. przy al. Jedności Narodowej w czterogwiazdkowy hotel, luksusowe apartamenty i biura.

- Chcę ruszyć z remontem jak najszybciej, jestem także zainteresowany kupnem innych nieruchomościami w Szczecinie - zapowiada. - Póki macie ceny polskie, a nie europejskie.

Carlos Roizner tę samą kamienicę wylicytował już w 2001 r. - wtedy zaoferował za nią - 5,79 mln zł. Jednak nie wpłacił na czas pieniędzy i stracił wadium. To nie jedyna jego inwestycja w Szczecinie. Pod koniec 2000 r. kupił dwa place przy Bramie Portowej. Na miejscu tzw. grzybka ma stanąć obiekt handlowy, ale najpierw inwestor musi wydać ok. 1 mln zł na przełożenie węzła telekomunikacyjnego. Na zagospodarowanie placu przy poczcie dopiero będzie ogłaszany konkurs architektoniczny.

Kamienicę z przełomu XIX i XX w. miasto sprzedawało od 2000 r. Cztery pierwsze przetargi nie powiodły się. W pierwszym cena wywoławcza wynosiła 6,7 mln zł - wówczas budynek nie znalazł nabywcy. W 2001 r. do licytacji stanęła CR Group, czyli Carlos Roizner. Kolejne dwa przetargi miasto ogłosiło w 2002 r. - ceny wynosiły kolejno 5 mln zł, potem 4,2 mln zł. Znowu nie było chętnych, wobec czego miasto ogłosiło rokowania. Pierwsze odbyły się pod koniec 2003 r., następne w styczniu 2004 r. Rokowania unieważniono, bo cena zaproponowana przez oferentów była zdaniem miasta nieadekwatna do wartości nieruchomości.

(Jolanta Kowalewska)

Autor: gazeta.pl