Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Kolejki do rejestracji samochodów

Treść

Aby zarejestrować auto w magistracie, trzeba zdobyć numerek - tak jak u lekarza. Kolejki ustawiają się już od godz. 5-6 rano, ale i tak sporo szczecinian odchodzi z kwitkiem, czyli bez numerka. Urząd ma pomysły na opanowanie sytuacji, ale nie wiadomo kiedy je zrealizuje

Liczba nowych właścicieli samochodów chcących dokonać rejestracji zwiększyła się po wejściu Polski do UE. Szczecin nie jest wyjątkiem, podobnie jest w wielu innych miastach Polski. Najtłoczniej w miejscowościach przygranicznych. Jedną z przyczyn masowego sprowadzania aut z Zachodu są bardziej liberalne przepisy - teraz można przywozić nawet samochody ponaddziesięcioletnie (według wstępnych szacunków Ministerstwa Finansów stanowią one ok. 70-80 proc. sprowadzanych).

Przyczyną kolejek jest też krążąca po kraju plotka, że planowana jest podwyżka opłat za procedury rejestrowe, głównie za tzw. kartę pojazdu, czyli dokument zakładany podczas pierwszej rejestracji w kraju. Dziś karta kosztuje 500 zł, a mówi się nawet o jej podrożeniu do 2-3 tys. zł. Choć Ministerstwo Infrastruktury zdecydowanie dementuje te pogłoskę, wielu kierowców woli się pospieszyć.

W Szczecinie właściciele aut czekają w kolejkach po numerek ok. trzech godzin, a później idą z nim do sali obsługi interesantów, gdzie spędzają kolejne kilka godzin.

- Wczoraj odstałem swoje. Byłem 88. Przy okienku okazało się, że mam kopię faktury, a wymagają oryginału, więc dziś znów stoję - opowiada zniechęcony Cezary Ciak.

Maciej Bosiacki czekał i martwił się: - Czwarty dzień przychodzę. Szef się trochę denerwuje, bo ciągle zwalniam się z pracy.

Taksówkarz Zbigniew Sikora już od godz. 3 w nocy po każdym kursie krążył pod magistratem: - Kolejka zaczęła zbierać się po czwartej. Też sobie zająłem miejsce - cieszył się, bo zdobył numerek.

Bożena Taudul, kierownik referatu rejestracji pojazdów Urzędu Miejskiego broniła się, że dziennie we wszystkich okienkach jej pracownicy obsługują 300-400 osób: - Przesunęłam tu do obsługi wszystkich ludzi z zaplecza, a i tak nie dają rady - tłumaczy. - Wspomagają nas nawet punkty w salonach samochodowych przy pl. Orła Białego, ul. Golisza i Białowieskiej.

W wielu miastach już znaleziono sposoby na rozwiązanie problemu. Np. w Rzeszowie urzędnicy do odwołania będą pracować w godz. 6.30-17. W Szczecinie urząd też ma pomysły.

- Już podjęłam kroki, by zatrudnić dodatkowe dwie osoby - zapewnia Agnieszka Marciniak, dyrektor biura obsługi interesantów. - Więcej się nie zmieści. Trwają też prace nad systemem informatycznym, za pomocą którego można by zabukować wizytę w referacie. Klienci poprzez telefon lub internet będą rejestrować się na konkretny dzień i godzinę.

Dyrektor Marciniak wystąpiła też o wydłużenie czasu pracy w poniedziałki i czwartki od godz. 7.30 do 17.

Kiedy magistrat idee wcieli w czyn? Nie wiadomo.

Ramka - Ile sprowadzamy

Na początku tego roku liczba rejestracji nie przekraczała 2 tys. miesięcznie, np. w lutym zarejestrowano w Szczecinie 1643 samochody. Zwiększony ruch zaczął się już w kwietniu (wtedy kupowano więcej nowych aut ze strachu przed podwyżką cen) - wtedy zarejestrowano 2250 samochodów. W maju już zapanował tłok, a urzędnicy zdołali zarejestrować 2101 wozów. W czerwcu liczba aut wzrasta z każdym tygodniem: w pierwszym zarejestrowano - 525, w drugim (długi weekend) - 353, trzecim - 676, a ostatnim - 703.

Autor: gazeta.pl