Komputery do kasacji
Treść
Tony komputerów zarekwirowanych z przestępstw zalegają w policyjnych magazynach. Większość urządzeń, wśród, których są maszyny warte setki tysięcy złotych, zostanie zniszczona.
Tymczasem dziesiątki organizacji społecznych, szkół, domów dziecka o komputerach mogą tylko pomarzyć - pisze "Słowo Polskie-Gazeta Wrocławska".
W świdnickim magazynie policji niektóre komputery są już mocno zakurzone, bo leżą kilka lat. Policja nic nie może z nimi zrobić. Czeka na decyzje sądu. A sąd zazwyczaj orzeka: zniszczyć. Policjantom się serce kraje, bo sami mają sprzętowe potrzeby, nie mówiąc już choćby o dzieciakach ze świetlic czy domów dziecka. A tu trzeba wziąć młotek, przecinak i zabrać się za twardy dysk.
"Dla nas to trochę dziwne, że sąd najczęściej każe niszczyć, bo w większości to jest sprzęt naprawdę wysokiej klasy, np. komputery warte kilka tysięcy złotych" - mówi Krzysztof Bochenek, szef wydziału przestępczości obrotu gospodarczego świdnickiej policji. " Wystarczyłoby zrobić formatowanie dysku i to by się jeszcze mogło przydać, choćby w szkołach".
"Nie ma takiej możliwości" - twierdzi Tomasz Białek, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Świdnicy. "Jeśli chodzi o sprzęt pochodzący z przestępstwa, sąd orzeka o jego przepadku. Gdy mowa o komputerach są dwie drogi: albo trafia do urzędu skarbowego na licytację, albo wydajemy zarządzenie o zniszczeniu twardego dysku".
Pytanie, czy nie można go zwyczajnie wyczyścić i przekazać tam, gdzie mógłby jeszcze komuś się przydać, sędzia Białek kwituje krótko: "Doświadczenia, chociażby z aferą Rywina, pokazują, że dane ze skasowanego dysku można odzyskać".
Jakoś trudno sobie wyobrazić, żeby dzieci w szkole bawiły się w odzyskiwanie danych z takiego dysku i zabrały się za wytwarzanie nielegalnego oprogramowania. Tym bardziej takie podejrzenia wymiaru sprawiedliwości nie pasują chociażby do świdnickiego Związku Kombatantów, który marzy o komputerze. Ale dla tej grupy 200 starszych ludzi jest to sprzęt nieosiągalny. Jako całe wyposażenie swojego biura mają telefon i starą maszynę do pisania, która i tak właśnie się zepsuła.
(PAP)
Autor: IAP