Kradła z kasy miejskiej
Treść
Sąd Rejonowy w Świnoujściu aresztował 44-letnią Jolantę K., kasjerkę Urzędu Miejskiego. Kobieta, która pracowała tam przez 15 lat, jest podejrzana o kradzież blisko 250 tys. zł z kasy miasta.
- Kasjerka włamała się do systemu komputerowego księgującego w urzędzie operacje finansowe. Mieszkańcy miasta wpłacali pieniądze, kasjerka wystawiała pokwitowanie, ale wymazywała dokonaną operację z systemu. W ten sposób do budżetu miasta nie wpłynęły między innymi opłaty za koncesje na sprzedaż alkoholu - powiedział rzecznik świnoujskiego magistratu Robert Karelus.
Kradzież ujawnili urzędnicy z wydziału finansowego, którzy po skargach mieszkańców miasta uważnie obserwowali pracę kasjerki. Swoje podejrzenia potwierdzili u osób, które od 1 stycznia do 30 października wpłacały pieniądze na konto Świnoujścia.
- Urzędnicy dokonali kontrolowanej wpłaty przez podstawioną osobę i gdy pieniądze nie zostały zaksięgowane, powiadomili policję. Jolanta K. przyznała się do kradzieży. Prezydent miasta zwolnił ją dyscyplinarnie z pracy. Podejrzewamy, że nie działała sama, bo włamanie do systemu komputerowego jest trudne - dodał Karelus.
Rano policja zatrzymała dwóch Romów, którzy prawdopodobnie są zamieszani w kradzież pieniędzy.
- Z zebranego materiału dowodowego wynika, że odegrali kluczową rolę w przestępstwie. Dziś zostaną przesłuchani, ale ze względu na dobro śledztwa nie mogę podać szczegółów - powiedziała rzecznik świnoujskiej policji Dorota Zawłocka.
(PAP)
Autor: interia.pl