Kulczyk jest w Polsce
Treść
Od wczoraj Jan Kulczyk przebywa w Polsce. Nieaktualne są więc podejrzenia, że pozostanie on za granicą, unikając przesłuchania przez sejmową komisję śledczą i prokuraturę.
Informuje o tym "Gazeta Poznańska". Dzisiaj informację o jego przylocie do kraju potwierdził rzecznik prasowy Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej ppłk Wojciech Lechowski.
Poznański biznesmen Jan Kulczyk ma stawić się w Prokuraturze Apelacyjnej w Łodzi na przesłuchanie w charakterze świadka 3 grudnia - dowiedziała się dzisiaj PAP. Prokuratura nie potwierdza tej informacji. - To jest informacja dla świadka i prokuratury - powiedziała rzeczniczka Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi Małgorzata Glapska-Dudkiewicz. Przyznała, że prokuratura ma potwierdzenie otrzymania przez biznesmena wezwania.
"Po godzinie 15. Cessna z Berlina, z Janem Kulczykiem na pokładzie, wylądowała na poznańskim lotnisku Ławica. Samolot nie kołował jednak pod nowy terminal, lecz pod stary, nie przeznaczony do obsługi stałych rejsów. Kulczyk nie lata bowiem rejsowymi samolotami. Zawsze odprawia się na 'starej' Ławicy" - podaje dziennik.
"Biznesmen przeszedł odprawę paszportową na pokładzie. Dotknął jednak w Poznaniu polskiej ziemi - wysiadł na chwilę na płytę lotniska. Potem udał się w dalszą drogę, ale już w ruchu krajowym - do Warszawy, gdzie nikt się go nie spodziewał. O przylocie Kulczyka powiadomiona została straż graniczna. Funkcjonariusze skorzystali z okazji, by doręczyć biznesmenowi wezwania na obrady komisji sejmowej i do prokuratury" - informuje "Gazeta Poznańska".
(PAP)
Autor: interia.pl