Liga Polskich Rodzin walczy z pornografią
Treść
Półki i wystawy kiosków wypełnione są pismami o treściach pornograficznych - bulwersują się młodzi działacze szczecińskiej LPR i wypowiadają wojnę kioskarzom, kolporterom i sprzedawcom
Kto okładki z golizną będzie wystawiał na widok publiczny, tego działacze Ligi Polskich Rodzin podadzą do prokuratury.
Na pierwszy ogień poszedł empik przy al. Wojska Polskiego. To tam Adam Machaj, 26-letni członek zarządu szczecińskiego LPR-u i asystent eurodeputowanego Sylwestra Chruszcza, zauważył płyty DVD. Zdjęcia na okładkach tak go zbulwersowały, że złożył do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Jego zdaniem placówka publicznie eksponuje treści pornograficzne. W walce wspomagać go będzie Łukasz Siemaszko - także młody działacz ligi, nowy radny sejmiku województwa zachodniopomorskiego.
- Na zdjęciach umieszczonych na tych kaset są treści pornograficzne - twierdzi Machaj. - Kasety nie są niczym zasłonięte, co najgorsze - są dostępne dla dzieci, znajdują się na najniższych półkach. To atak na rodzinę i chrześcijaństwo! To łamanie art. 202 paragraf 1 kodeksu karnego ("kto publicznie prezentuje treści pornograficzne w taki sposób, że może to narzucić ich odbiór osobie, która sobie tego nie życzy, podlega karze grzywny, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku").
Machaj zawiadomił prokuraturę, że w empiku został narażony na oglądanie treści pornograficznych wbrew jego woli.
Siemaszko i Machaj zapowiadają, że podanie do prokuratury empiku ma być przestrogą dla wszystkich szczecińskich sprzedawców i kolporterów.
Swoje poglądy młodzi działacze LPR-u zaprezentowali jako oficjalne stanowisko całego szczecińskiego zarządu partii. Jednak Andrzej Malinowski, szef szczecińskiego LPR-u, od akcji obu panów odcina się.
- To nie jest stanowisko zarządu miejskiego Ligi Polskich Rodzin - mówi.
Dla Gazety
Aleksander Paprocki, dział prasy empiku Szczecin
Ekspozycji na pewno nie zmienimy. Kasety nie są wyeksponowane, znajdują się na bocznym regale. Umieszczenie ich na najniższych półkach jest dużo lepszym miejscem niż ustawiane wyżej, na wysokości oczu. Zresztą czy te okładki zawierają treści pornograficzne, czy tylko erotyczne? Nie ma zdefiniowanego pojęcia, co jest pornografią, a co nią nie jest.
Jan Kania, dyrektor Pomorskiego Oddziału Ruch SA (kolporter i właściciel ponad 200 punktów sprzedaży prasy w Szczecinie)
Akcja LPR jest niepoważna. Po pierwsze kolporter prasy nie jest od cenzury. Jeżeli dany tytuł jest dopuszczony do dystrybucji, to nie naszym zadaniem jest ingerowanie, jak powinien być eksponowany. Poza tym wydawca nie decyduje się na dawanie pism z obscenicznymi okładkami do kiosków, bo zdaje sobie sprawę, że grozi mu za to wycofanie nakładu. Wszystko zależy też od tego, co dla LPR jest pornografią, czy damski pośladek ich obraża, czy też nie.
Jolanta Kowalewska 02-07-2004
Autor: gazeta.pl