LM: Dziewięć zespołów już awansowało
Treść
AC Milan, Barcelona, PSV Eindhoven, Bayern Monachium i Manchester United to zespoły, które w 5. kolejce spotkań zapewniły sobie awans do 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów.
Wcześniej dokonały tego Juventus Turyn, Inter Mediolan, Olympique Lyon i Chelsea Londyn.
AC Milan i Barcelona awans zapewniły sobie w środę. Włoski zespół pokonał drużynę Mariusza Lewandowskiego (grał 90 minut) - Szachtar Donieck 4:0, a Katalończycy zremisowali z Celtikiem Glasgow 1:1. Obie drużyny zdecydowanie przewodzą tabeli grupy F.
Podobnie jak Barcelonie, aby cieszyć się z awansu remis wystarczył piłkarzom PSV Eindhoven. Podopieczni trenera Guusa Hiddinka zremisowali 1:1 z Arsenalem Londyn. "Kanonierzy" kończyli mecz w dziewiątkę, gdyż czerwone kartki ujrzeli Kameruńczyk Lauren (65 minuta) i Francuz Patrick Vieira (78).
Jeden punkt wystarczył zespołowi holenderskiemu do zapewnienia sobie awansu, gdyż w drugim meczu grupy E, w Trondheim, zamykający tabelę Rosenborg zremisował 2:2 z Panathinaikosem Ateny. Goście dwa razy prowadzili, ale nie potrafili zdobyć trzech punktów. Emmanuel Olisadebe pojawił się na boisku w 87. minucie, a Maciej Bykowski nie zagrał ani minuty.
Przed ostatnią kolejką spotkań w korzystniejszej sytuacji z walczących o awans jest Arsenal, gdyż ma jeden punkt więcej niż ateńskie "Koniczynki".
Pierwsze zwycięstwo w obecnej edycji Champions League odnieśli finaliści triumfatorzy poprzednich rozgrywek - FC Porto. Mistrzowie Portugalii wygrali w Moskwie z CSKA 1:0. Gospodarze nie wykorzystali rzutu karnego.
W innym meczu grupy H Chelsea Londyn zremisowała z Paris St. Germain 0:0. To pierwsze punkty stracone przez podopiecznych trenera Jose Mourinho w tych rozgrywkach. Mimo to ekipa ze stolicy Anglii ma osiem punktów przewagi nad Porto i PSG. Także CSKA, z czterema punktami, ma jeszcze szanse na awans do 1/8 finału.
Bez punktów pozostaje ciągle drużyna Michała Żewłakowa - Anderlecht Bruksela. Belgijska drużyna w 5. kolejce - polski obrońca rozegrał cały mecz - przegrała na własnym stadionie z Valencią 1:2. Szwed Per Zetteberg nie wykorzystał rzutu karnego dla gospodarzy. W drugim meczu grupy G Werder Brema zremisował z Interem Mediolan 1:1.
Włoska ekipa już wcześniej zapewniła sobie awans do 1/8 finału, a o losy drugiego miejsca, do którego pretendują mistrzowie Niemiec i Hiszpanii, rozstrzygną się w ostatniej serii meczów.
Real Madryt chciał zrewanżować się Bayerowi Leverkusen, z Jackiem Krzynówkiem w składzie, za porażkę 0:3 w Niemczech w 1. kolejce rozgrywek. Rewanż się jednak nie udał, gdyż na stadionie Santiago Bernabeu padł remis 1:1. Gola dla "Królewskich" strzelił Raul Gonzalez, który zdobył 49. bramkę w rozgrywkach o Puchar Europy, wyrównując rekord słynnego Alfredo Di Stefano. Krzynówek grał w Bayerze do 76. minuty.
W drugim meczu grupy B Dynamo Kijów wygrało u siebie z Romą 2:0 i umocniło się na czele tabeli. Sytuacja w tej grupie nadal jest ciekawa, bowiem trzy drużyny mają jeszcze szanse na awans do drugiej rundy. Z gry wypadła jedynie Roma, która dotychczas zdobyła zaledwie jeden punkt.
W grupie A Monaco udanie zrewanżowało się Liverpoolowi. W pierwszej kolejce zespół angielski wygrał 2:0, tym razem lepsi okazali się finaliści poprzedniej edycji LM, którzy zwyciężyli 1:0. Jerzy Dudek mecz w Monte Carlo oglądał z ławki rezerwowych.
Na czele tabeli tej grupy jest Olympiakos Pireus, który pokonał u siebie 1:0 Deportivo La Coruna. Grecki zespół ma obecnie 10 punktów i o jeden wyprzedza AS Monaco oraz o trzy Liverpool. W tej grupie także trzy zespoły mają szanse na awans. Straciło je Deportivo.
W grupie C już wcześniej awans zapewnił sobie Juventus Turyn. Jednak podopieczni Fabio Capello utrzymują kurs i po raz piąty w obecnej edycji LM wygrali 1:0. Tym razem z Ajaksem Amsterdam. Z kompletem punktów prowadzą w tabeli tej grupy. Sześć punktów mniej ma Bayern Monachium, który także jest już pewny awansu. Bawarczycy awans zapewnili go sobie we wtorek, gromiąc u siebie Maccabi Tel Awiw 5:1.
Awans zapewnił sobie także Manchester United, który wygrał z liderem tabeli grupy D, Olympique Lyon 2:1. "Czerwone Diabły" wysunęły się na czoło tabeli, ale obydwie drużyny na pewno zagrają w kolejnej fazie rozgrywek. Wiadomo już także, że trzecie miejsce zajmie Fenerbahce Stambuł, które wygrało w Pradze ze Spartą 1:0.
Autor: onet.pl