Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Muzeum Powstania Warszawskiego uroczyście otwarte

Muzeum Powstania Warszawskiego, Fot. Adam Kozak / AG

Treść

Tu czuć zapach powstańczy - powiedział o otwartym w sobotę na warszawskiej Woli Muzeum Powstania Warszawskiego Edward Serednicki, członek światowego związku Żołnierzy AK.

Muzeum Powstania Warszawskiego w starej elektrowni tramwajowej na warszawskiej Woli zostało w sobotę oficjalnie otwarte. W uroczystościach uczestniczyli przedstawiciele najwyższych władz państwowych, władze stolicy, kombatanci, powstańcy i warszawiacy - w sumie kilka tysięcy osób.

To dzień, który przejdzie do historii - twierdzą zgodnie powstańcy, którzy na to muzeum czekali od kilkudziesięciu lat.

Uroczystość rozpoczęła się dokładnie o godz. 9.30 odśpiewaniem hymnu państwowego. Wzięli w niej udział m.in. premier Marek Belka, były premier Jerzy Buzek, prezydent Warszawy Lech Kaczyński, prymas Józef Glemp, ostatni prezydent Polski na Obczyźnie Ryszard Kaczorowski, kurier Jan Nowak-Jeziorański, były minister spraw zagranicznych Władysław Bartoszewski.

- Muzeum Powstania Warszawskiego musi być ośrodkiem myśli patriotycznej, miejscem, gdzie mówi się o Polsce i jej niepodległości. Będzie też miejscem edukacji historycznej i patriotycznej dla Polaków i innych narodów - powiedział prezydent Warszawy Lech Kaczyński.

Zaznaczył, że jest ono hołdem dla żołnierzy jak też dla 200 tys. cywilów, którzy w Warszawie padli ofiarą niemieckiego ludobójstwa.

- To miejsce, które ma dać odpór tym, którzy chcą ofiary zmienić w katów. Miejsce dawania świadectwa o polskiej historii - zaznaczył Kaczyński. Jego przemówienie co chwila przerywały oklaski.

Premier Marek Belka podkreślił, że w Muzeum Powstania Warszawskiego chodzi nie tylko o udokumentowanie, lecz także o pamięć i prawdę, ponieważ historię o Powstaniu próbowano fałszować.

Przypomniał, że dramat Powstania nie skończył się z jego kapitulacją, uwięzieniem żołnierzy, wygnaniem i wywózką do obozów ludności cywilnej. - Dramat trwał, bo przez lata pamięć o Powstaniu wypaczano, a zasługi państwa podziemnego przemilczano. Ludzi AK usuwano na margines, a znaczenie Powstania próbowano pomniejszyć. Moje pokolenie z domu wynosiło wiedzę o polskim państwie podziemnym, o kamieniach rzucanych na szaniec. Mówię to, bo sam jestem synem powstańca - mówił wyraźnie wzruszony polski premier.

Władysław Bartoszewski przywołał słowa księdza prymasa Stefana Wyszyńskiego, że "narody tracąc pamięć tracą życie". - Dlatego otwarcie tego muzeum jest krokiem do życia naszego narodu w godności i w prawdzie. W całej prawdzie i w pełnej godności - powiedział Bartoszewski.

Jan Nowak-Jeziorański podkreślił, że to dzięki heroizmowi mieszkańców Warszawy możemy dziś obchodzić 60-tą rocznicę Powstania. Dodał, że jest to wydarzenie, które przywraca właściwą rangę jednemu z najważniejszych wydarzeń naszej historii.

Zebrani wzięli również udział we mszy świętej, której przewodniczył prymas Polski kardynał Józef Glemp.

Przed mszą odczytany został list papieża Jana Pawła II, skierowany na ręce prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego dla wszystkich żyjących jeszcze powstańców i wszystkich uczestników uroczystości.

Po mszy przedstawiciele środowisk kombatanckich odsłonili Mur Pamięci, na którym wykuto ponad 4 tys. nazwisk osób poległych w Powstaniu.

Zabił też dzwon poświęcony pamięci dowódcy Powstania gen. Antoniego Chruściela. Jego dźwięk będzie od tej pory obwieszczał każdą kolejną rocznice powstania.

- To muzeum to rzecz wspaniała, nie spodziewaliśmy się czegoś takiego. Tu czuć zapach powstańczy. Niech tylko starczy wytrwałości, by gmach dokończyć - powiedział członek światowego związku Żołnierzy AK Edward Serednicki.

- Najważniejsze, że mogliśmy dożyć tego i na własne oczy zobaczyć, że został po nas ślad. To trwały pomnik czynu powstańczego - dodał Antoni Ożóg, który walczył w batalionie "Zaremba Piorun".

Później prezydent Aleksander Kwaśniewski wręczył odznaczenia państwowe 38 kombatantom, uczestnikom Powstania Warszawskiego.

Uroczystość odbyła się na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego. Wzięły w niej udział najwyższe władze państwowe i kościelne, najważniejsze organizacje kombatanckie, Wojsko Polskie i harcerze. Wyprowadzono poczty sztandarowe i odegrano hymn państwowy.

Prezydent Kwaśniewski podkreślił, że odznaczenia są symbolicznym podziękowaniem za patriotyczne czyny i zasługi. - Za każdy kamień tego miasta oddaliście morze krwi. Wasza ofiara nie poszła na darmo. Powiedzieliście całemu światu 60 lat temu "Jeszcze Polska nie zginęła" - mówił Aleksander Kwaśniewski.

Przed Pałacem Prezydenckim zebrało się wielu warszawiaków i turystów, którzy mogą obserwować jej przebieg na wystawionych na zewnątrz telebimach.

(PAP, IAR r)

Autor: gazeta.pl