Następca Millera: Kogo wskaże prezydent?
Treść
Prezydent Aleksander Kwaśniewski ma dziś ujawnić nazwisko swojego kandydata na funkcję premiera po konsultacji z SLD i innymi partiami politycznymi. Leszek Miller zapowiedział, że 2 maja przestanie być szefem rządu.
"Ekonomista i najlepiej spoza Warszawy" - sugerował lider SLD Krzysztof Janik, odpowiadając na pytanie dziennikarzy, kto zostanie następcą Leszka Millera.
W świetle wypowiedzianych przez Krzysztofa Janika słów kandydatem na premiera nie jest już Włodzimierz Cimoszewicz kierujący obecnie MSZ. Nieoficjalnie mówiło się, że jego kandydaturę mogłaby zaakceptować Socjaldemokracja Polska Marka Borowskiego.
Na placu boju pozostaje zatem - jak powiedział Janik - dwóch dobrych dla SLD kandydatów: Marek Belka i Józef Oleksy. Jednocześnie szef SLD nie wykluczył możliwości że misję tworzenia rządu otrzyma ktoś spoza Sojuszu. Uważa jednak, że nie ma lepszych od kandydatów SLD.
Wicepremier Józef Oleksy nie rozważa objęcia stanowiska premiera, ponieważ - jak powiedział - "ma tak dużo pracy, że nie ma czasu wdawać się w spekulacje".
W wywiadzie dla Informacyjnej Agencji Radiowej Oleksy, nie chciał odpowiedzieć wprost, czy liczy się z perspektywą objęcia stanowiska szefa rządu. Poradził poczekać na zakończenie konsultacji na temat kandydatów na to stanowisko i ogłoszenie ich przez prezydenta. Wtedy, jego zdaniem, będzie o czym dyskutować.
Ludwik Dorn z Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że w obecnej sytuacji za nowy rząd będzie odpowiadać przede wszystkim Aleksander Kwaśniewski. Według Dorna prezydent przyjmuje też moralną i polityczną odpowiedzialność za trwanie obecnego parlamentu. Ludwik Dorn uważa, że większość Polaków żąda skrócenia jego kadencji.
Szef Platformy Obywatelskiej Donald Tusk jest zdania, że przebudowa obecnego rządu nie jest w stanie wyprowadzić Polski z głębokiego kryzysu politycznego. Uważa on, że przyspieszone wybory byłyby jedynym wyjściem z obecnego kryzysu politycznego. Zdaniem lidera Platformy, nowe wybory mogłyby się odbyć wraz z wyborami do Parlamentu Europejskiego.
Prezes PSL Janusz Wojciechowski potwierdził, że SLD proponuje ludowcom utworzenie koalicji, lecz Stronnictwo nie zamierza na razie wchodzić w żadne przymierze polityczne. Nam nie chodzi o personalia tylko o program" - twierdzi Wojciechowski.
Jako pierwszy, na konsultacje do Pałacu Prezydenckiego przyjedzie w poniedziałek o godz. 10.00 szef SLD Krzysztof Janik. Na godz. 13.00 zaplanowano spotkanie prezydenta z przewodniczącym Federacyjnego Klubu Parlamentarnego, Romanem Jagielińskim, a na godz. 14.00 z prezesem Polskiego Stronnictwa Ludowego, Januszem Wojciechowskim.
Lider Socjaldemokracji Polskiej, Marek Borowski powiedział, że jeśli nie byłoby możliwe wyłonienie stabilnego rządu, realizującego określony program, to wtedy wybory powinny być przyspieszone.
Marek Borowski skrytykował jednak pomysł Jana Rokity z Platformy Obywatelskiej zorganizowania przyspieszonych wyborów już w czerwcu. Według niego, wybory w czerwcu to rozwiązanie z punktu widzenia interesów państwa bardzo niedobre.
"Jeżeli zafundujemy sobie wybory w czerwcu, to do czerwca nic nie będziemy robić, bo będzie trwać kampania wyborcza, a po czerwcu - mozolne kształtowanie rządu, i potem się okaże, że musimy robić budżet oraz że powinniśmy już mieć ustawę zdrowotne, bo od 1 stycznia ma wejść w życie" - powiedział Borowski.
Marek Borowski dodał, że gdyby przyspieszone wybory okazały się konieczne, to termin jesienny - jak się wyraził - koło października, rysuje się inaczej. Jego zdaniem do tego czasu rząd może zrealizować wymienione przez niego zadania.
Autor: Onet.pl