Nie będzie Miasta Stulecia w Dąbiu
Treść
Marianomorgana. Miasteczko Stulecia w Dąbiu nie powstanie. Nikt tego oficjalnie nie odtrąbił, ale fakty mówią same za siebie. Co zamiast?
Do 30 lipca firma Deutsch Africa miała złożyć w Urzędzie Miejskim w Szczecinie plany zagospodarowania lotniska Dąbie i określić źródła finansowania inwestycji. Termin ten nie został dotrzymany. Jorg Duske, mieniący się przedstawicielem Deutsch Africa na łamach lipcowego "Eurobuildu", polsko-angielskiego miesięcznika z branży budowlanej, przyznał: "Nie cały interesujący nas teren jest dostępny, sądzę więc, że nasze przedsięwzięcie nie dojdzie do skutku i w najbliższym czasie trzeba będzie je odwołać".
Co na to władze Szczecina? Próbował to ustalić "Eurobuild", ale jego faksy, e-maile i telefony pozostały bez odpowiedzi. Dla nas również Jerzy Krawiec, dyrektor wydziału strategii rozwoju i promocji miasta, był wczoraj nieuchwytny. Najwyraźniej jednak nic o deklaracji Duskego nie wie, bo jeszcze w piątek mówił "Gazecie", że wciąż czeka na plany zagospodarowania lotniska w Dąbiu.
Czy się doczeka? Jak ustalił "Eurobuild", z brytyjską firmą Anderson Capital, która miała według Duskego finansować całe przedsięwzięcie, skontaktować się nie jest łatwo. "Pod adresem widniejącym w oficjalnym rejestrze firm nikt nigdy nie słyszał o Anderson Capital" - pisze "Eurobuild".
Sam Duske zaś nie był w stanie dać dziennikarzowi kontaktu do tej firmy.
"Eurobuild" dowiedział się też ciekawych rzeczy o Jorgu Duske, którego przedstawiano szczecińskim dziennikarzom jako mózg całego przedsięwzięcia w Dąbiu. Otóż zdaniem drugiego ze współwłaścicieli Deutsch Africa Stevena Toeriena, Duske nie jest upoważniony do reprezentowania firmy w żadnym przedsięwzięciu w Polsce. Toerien twierdzi, że związał się z Duskem tylko dlatego, że ten obiecał dokapitalizować upadającą firmę. Na konto Deutsch Africa miało wpłynąć od Duskego 20 mln funtów, jednak jak dotąd wysupłał on jedynie 35 tys. euro.
Sam Duske chętnie rejestruje różne firmy w Berlinie i - jak pisze "Eurobuild": "Niemiecki rejestr spółek wskazuje na interesującą cechę łączącą wszystkie jego przedsięwzięcia: są one regularnie likwidowane. Ostatnia stosunkowo niedawno, bo 2 czerwca 2004 roku".
W swojej karierze niemiecki biznesmen miał też epizod w londyńskiej spółce Shmulik Stein International Investments, która - jak informowała na swoich stronach internetowych - miała mieć kapitał 273 mln euro. Tymczasem nie posiadała nawet własnego biura. Wynajmowała tylko skrzynkę pocztową w prestiżowej dzielnicy Londynu. W końcu upadła.
Rodzi się pytanie. co dalej? Magistracka machina rozpoczęła już pracę pt. zagospodarować lotnisko w Dąbiu i jego okolice. Miasteczko Stulecia nie powstanie, ale są inni inwewstorzy. Niedawno zainteresowanie tym terenem przejawił właściciel Pogoni Antoni Ptak, który swoje hale targowo zamiamiast w Podjuchach chętnie widziałby właśnie w Dąbiu.
(Kinga Konieczny)
Autor: gazeta.pl