Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Nie ruszą Belki

Treść

W piątek Sejm głosuje nad wotum zaufania dla rządu Marka Belki. - Czekamy na to głosowanie ze spokojem - powiedział nam jeden z liderów SLD, choć trwał jeszcze bunt podkarpackich działaczy Sojuszu.

Poszło o stołek. SLD-owcom z Podkarpacia nie spodobała się zmiana na stanowisku wojewódzkiego dyrektora Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Zobowiązali więc ośmiu swoich posłów do... głosowania przeciw Belce.

W środę zaczęli mięknąć po obietnicach i groźbach partyjnej centrali. - Zachowanie kolegów jest irracjonalne, nieodpowiedzialne, a politycznie bez sensu - komentował sekretarz SLD Marek Dyduch. I zagroził wyrzuceniem z klubu posłów, którzy złamią dyscyplinę.

Nasz SLD-owski rozmówca zapisał więc podkarpacką ósemkę po stronie "Belka ma". - W sumie - dodał - rząd może liczyć na 231-236 spośród 460 posłów. "Gazeta": - Czyli na kogo? - 157 posłów SLD, 33 - SdPl, 15 - UP, 11 - PLD Romana Jagielińskiego i ok.15 niezależnych. Ktoś z opozycyjnego SKL Artura Balazsa też zawsze myli się na naszą korzyść.

Na wszelki wypadek prezydent chce w czwartek spotkać się z klubami lewicy, "a także z posłami mniejszych kół, którzy mają jakieś wątpliwości" i zachęcać ich do poparcia rządu Belki.

A co będzie, jeśli głosów jednak zabraknie i Belka w piątek przegra? Jego rząd będzie musiał podać się do dymisji. Ale dymisja ta wcale nie oznacza rozwiązania Sejmu - prezydent ją przyjmie i od razu powierzy premierowi dalsze pełnienie obowiązków do czasu powołania nowego gabinetu.

Co dalej? Konstytucja przewiduje trzy kroki tworzenia rządu. Pierwszy należy do prezydenta - w ciągu 14 dni powołuje premiera, który ma potem 14 dni na uzyskanie poparcia Sejmu. Jeśli to się nie uda, swojego kandydata mogą (ale nie muszą) przedstawić posłowie. Oni też mają na to 14 dni. Jeśli im się nie uda - piłeczka wraca do prezydenta, który powinien w ciągu 14 dni znaleźć kolejnego kandydata na premiera, ten zaś powinien w 14 dni uzyskać poparcie Sejmu (w ten sposób wotum zaufania uzyskał w czerwcu Belka).

A gdy i tym razem się nie uda? Prezydent rozwiązuje Sejm i zarządza wybory, które muszą się odbyć w ciągu 45 dni. Belka w tym czasie wciąż rządzi - aż do wyłonienia rządu przez nowy Sejm.

• W październiku poparcie dla rządu Belki spadło w stosunku do września o 3 proc. i wynosi 19 proc. A dla premiera - minimalnie, w granicach błędu - o 1 proc., do 30 proc.

CBOS, 1-4 października, reprezentatywna próba losowa 988 dorosłych Polaków.

(wz, wbs)

Autor: gazeta.pl