Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Niemcy prują przez Polskę

Treść

Szczecińska policja ma wiele zrobionych przez fotoradar zdjęć niemieckich samochodów, których kierowcy przekroczyli dozwoloną prędkość. I nic im nie można zrobić. Dlaczego? Bo między Polską a Niemcami nie ma systemu wymiany informacji o piratach drogowych.

Zdjęcia wykonane przez ustawiany w różnych miejscach Szczecina fotoradar dokumentują pojazdy, które przekroczyły dozwoloną prędkość. Na tej podstawie policja ustala później numer rejestracyjny pojazdu i kierowcę, którego wzywa do odbioru mandatu - pisze "Głos Szczeciński".

W ten sposób szczecińska drogówka sfotografowała od początku roku ponad 2 tysiące piratów. W całym regionie zachodniopomorskim aż 4 tysiące. Wezwania do odebrania mandatu otrzymują jednak tylko Polacy. Obcokrajowcy są bezkarni. Kilka dni temu fotoradar uwiecznił niemieckiego kierowcę, który pędził ulicą Taczaka w Szczecinie 101 kilometrów na godzinę. To dwa razy szybciej niż zezwalają znaki. Zdjęcie jest, ale kierowcy ukarać nie można. Brakuje przepisów, które pozwalają polskiej policji zwrócić się do kolegów z Niemiec z prośbą o ustalenie tożsamości pirata i pomoc w jego ukaraniu. Podobnych przypadków jest sporo, chociaż policja nie zdradza ile.

(PAP)

Autor: interia.pl