Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Ochrona w pociągu

Treść

Nareszcie w pociągach jest bezpieczniej! Patrolują je uzbrojeni po zęby, szkoleni przez najlepszych antyterrorystów w kraju funkcjonariusze.

Jak pisze "Głos Pomorza" strażnicy ochrony kolei od kilku dni pilnują najbardziej niebezpiecznych pociągów. Przeszli specjalne szkolenie w ośrodku w Wędrzynie, gdzie ćwiczą policyjni antyterroryści.

Funkcjonariusze grup specjalnych SOK z Koszalina dojeżdżają do Gdańska i Szczecina. Czasem można ich spotkać na mniej uczęszczanych trasach. Pilnują, by w pociągach nie było pobić i kradzieży.

"To są tacy nasi antyterroryści" - twierdzi Zdzisław Trzebiatowski, komendant oddziału rejonowego Straży Ochrony Kolei w Koszalinie. "Oprócz nich cały czas pracują 'normalni' sokiści. Dzięki reorganizacji i skróceniu urlopów w każdym dalekobieżnym pociągu jadącym przez województwo zachodniopomorskie mamy teraz swoje patrole".

Według Trzebiatowskiego pojawienie się specjalnych grup sokistów odniosło natychmiastowy skutek: "Wystarczy spojrzeć na statystyki: liczba kolejowych przestępstw w naszym regionie radykalnie spadła. Wystarczy, że 'czarni' jak ich nazywamy, pokażą się kilka razy na jakiejś trasie i mamy spokój".

"Kieszonkowcy zmykają z dworca jak tylko nas zobaczą" - śmieje się jeden z funkcjonariuszy grupy specjalnej SOK. "Niedawno konduktor nie mógł sobie poradzić z awanturującym się podpitym pasażerem, który nie chciał pokazać biletu. Pokazał, gdy nas zobaczył".

Dotychczas "czarni" nie mieli jeszcze okazji sprawdzić swoich umiejętności w starciu z bandytami. Zapewniają jednak, że sobie poradzą. "Zostaliśmy tak przeszkoleni, że potrafimy nie tylko odstraszać" - dodaje drugi sokista. "Pasażerowie nam dziękują, mówią, że wreszcie czują się bezpiecznie".

(PAP)

Autor: interia.pl