Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Oskarżeni o brutalne zabójstwo Natalii O.

Treść

Akt oskarżenia w sprawie głośnego w ubiegłym roku bestialskiego zabójstwa gimnazjalistki Natalii O. skierowany został do sądu. Zaplanowaną zbrodnię ze szczególnym okrucieństwem z pobudek zasługujących na potępienie zarzucił prokurator Mirosławowi D. i Przemysławowi Ż., kolegom ofiary

Ciało 15-letniej Natalii O. ze Szczecina Drzetowa znaleziono 13 czerwca 2003 r. Było ukryte w krzakach przy ul. Ludowej na terenie niegdyś użytkowanym przez stocznię. 15 minut pieszo od bloku, w którym mieszkała nastolatka i jeden z oskarżonych.

Policja od razu wytypowała podejrzanych: bezrobotnego 19-latka Mirosława D. i Przemysława Ż. - 16-letniego gimnazjalistę, który do jednej klasy chodził z siostrą Natalii O. Znał dziewczynkę wiele lat. Zaraz po zabójstwie uczestniczył w jej poszukiwaniach.

Teraz prokurator zarzuca im obu, że działając wspólnie z zamiarem zabójstwa, zwabili dziewczynkę na teren stoczni - poprosili o pomoc w przeniesieniu telefonów komórkowych. W zamian miała dostać jeden z nich. Na miejscu ogłuszyli Natalię deską, skrępowali taśmą samoprzylepną, zgwałcili, dusili, zaciskając na szyi pętlę z kabla, zmiażdżyli krtań butem, a w końcu owinęli głowę foliowym workiem i szczelnie okleili taśmą. Na koniec ściągnęli Natalii z palca pierścionek, który później Mirosław D. podarował swojej dziewczynie. Już po wszystkim przed domem nastolatki spotkali jej mamę. Spytała Przemka, czy nie widział jej córki. Spokojnie odpowiedział, że ostatni raz widzieli się wieczorem na boisku szkolnym.

Dlaczego zginęła? Pytał zaraz po zbrodni ojciec dziewczynki. Czy odpowiedź na to pytanie przyniesie proces? Motywy, jakie dotychczas podawali oskarżeni, prokurator sprawdził i wykluczył. Dodatkowo oskarżył obydwu mężczyzn o ograbianie kobiet na ulicy. W kwietniu i maju 2003 r. mieli ukraść m.in. telefony, torebki, dokumenty i karty płatnicze.

Proces odbędzie się w Sądzie Okręgowym w Szczecinie. Za takie czyny grozi dożywocie.

Autor: Gazeta.pl