Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Powszechna deratyzacja w Szczecinie

Treść

15 kwietnia rozpocznie się w Szczecinie wielkie odszczurzanie. W mieście może być nawet dwa miliony gryzoni

Czeka nas wielkie odszczurzanie. Pierwszy etap akcji już 15 kwietnia. Kto nie zastosuje się do prezydenckiego zarządzenia w sprawie powszechnej deratyzacji, ryzykuje 500-złotową grzywnę.

- Poprzednia taka akcja odbyła się w 1996 r. - mówi Dariusz Matejski, zastępca dyrektora miejskiego wydziału gospodarki komunalnej i ochrony środowiska. - Później deratyzacje odbywały się nieregularnie, zazwyczaj na wskazanie sanepidu. Dlatego szczury przez ostatnie lata bardzo się rozmnożyły.

Ile ich żyje w Szczecinie, nie wie nikt. Są tylko szacunkowe dane.

- Na jednego mieszkańca miasta może przypadać nawet 4-5 osobników - mówi Jerzy Galasiński, pracownik Szczecińskiego Zakładu Dezynfekcji, Dezynsekcji i Deratyzacji. - Jedna dorosła para szczurów przy sprzyjających warunkach może w ciągu roku mieć nawet do 1000 sztuk potomstwa.

Miasto musiało ogłosić powszechną deratyzację, bo taki obowiązek nakłada na nie uchwała przyjęta w maju zeszłego roku. Treść prezydenckiego zarządzenia została już ogłoszona w gazetach, a będzie jeszcze rozesłana do wszystkich zarządców budynków, spółdzielni i użytkowników wieczystych. Zarządzenie obowiązuje wszystkich, również właścicieli prywatnych domów jednorodzinnych.

W ramach deratyzacji w budynkach i pomieszczeniach trzeba naprawić uszkodzenia, które mogą ułatwiać szczurom dostęp, np. otwory w drzwiach i podłogach. Należy też usunąć wszelkie odpadki żywnościowe, a przede wszystkim - wyłożyć trutkę na gryzonie.

- Taka akcja musi być przeprowadzona jednocześnie w całym mieście, inaczej nie ma ona sensu - podkreśla Galasiński. - Co z tego, że wytępi się szczury w jednej kamienicy, skoro zaraz przejdą do następnej.

Na wyłożenie trutki na szczury mamy dwa terminy: pierwszy od 15 do 30 kwietnia i drugi, jesienny - między 15 a 30 września. Preparaty przeciwko gryzoniom można kupić w specjalistycznych sklepach. Kosztują 10 zł.

- Polecam wszystkie preparaty na bazie antykoagulantów, bo są nieszkodliwe dla ludzi - radzi Wiktor Protas, właściciel prywatnej firmy deratyzacyjnej. - Odradzam natomiast nabywanie ziarna z fosforkiem cynku, bo ma zły wpływ na zdrowie człowieka. Bezwzględnie należy przestrzegać zakazu dotykania trutki na gryzonie. Należy pilnować zwłaszcza dzieci.

Aby wypełnić obowiązek wynikający z zarządzenia, można również zlecić deratyzację fachowej firmie. W zależności od wybranej firmy oraz powierzchni domu i piwnic koszt usługi waha się od 20 do 100 zł.

Szczury stanowią zagrożenie dla życia i zdrowia człowieka, bo roznoszą zarazki chorób: salmonelli, żółtaczki zakaźnej, czerwonki bakteryjnej, wścieklizny, włośnicy i duru brzusznego. Gryzonie mogą również przenosić jaja glist. Żywią się praktycznie wszystkim oprócz szkła, kamieni i metalu. Przebywają wszędzie tam, gdzie znajdują się odpadki organiczne: przy koszach na śmieci, w piwnicach, spiżarniach i magazynach.

Autor: Gazeta.pl