Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Premier Izraela wzywa Żydów francuskich do emigracji

Treść

Wyjazd jest konieczny, bo we Francji narasta antysemityzm - argumentuje Ariel Szaron.

Co ciekawe, swój apel do Żydów z Francji premier Izraela skierował w Jerozolimie na spotkaniu z organizacją Żydów amerykańskich. Według Szarona Izrael jest ojczyzną wszystkich Żydów, którzy powinni w nim zamieszkać. Zastrzegł jednak, że co do Francji sądzi, iż "muszą to zrobić". Zdaniem władz Izraela nie mogą oni już się czuć bezpieczni w związku z narastającą falą antysemityzmu nad Sekwaną.

Tylko w pierwszej połowie 2004 r we Francji miało miejsce 135 ataków na Żydów (pobić, podpaleń, aktów wandalizmu) w porównaniu ze 127 atakami o takim charakterze w całym 2003 roku. Większość sprawców nie została ujęta, ale podejrzewa się arabską młodzież, a także niewielkie prawicowe skrajne grupy. We Francji mieszka też największa wspólnota arabsko-muzułmańska licząca 5 mln osób, w większości emigrantów z dawnych kolonii francuskich w Afryce Północnej.

Żydzi francuscy to największa wspólnota żydowska w Europie, liczy ok. 600 tys. osób. Szaron pochwalił wczoraj władze francuskie za "walkę z szerzeniem się najdzikszych przejawów antysemityzmu". Chodziło mu o niedawne wystąpienie prezydenta Jacques Chiraca, który ogłaszając amnestię z okazji 14 lipca, wykluczył z niej sprawców przestępstw na tle rasistowskim.

"Nie ma mowy o wyjeździe Żydów z Francji" - skontrował prawie natychmiast z Paryża wypowiedź izraelskiego premiera, Hasim Korsia, bliski współpracownik wielkiego rabina Francji. "Jesteśmy częścią duszy tego kraju" - dodał. W jego ocenie sytuacja we Francji w niczym nie uzasadnia opuszczenia kraju.

(AFP, Reuters, mak)

Autor: gazeta.pl