Prezydent gotów ponieść konsekwencje za Irak
Treść
Prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział w środę we Wrocławiu, że "jest gotów ponieść osobiste konsekwencje" za decyzję o wysłaniu wojsk polskich wojsk do Iraku.
Prezydent wziął udział w dyskusji "Silna Polska w silnej Europie" na Uniwersytecie Wrocławskim z udziałem studentów i wykładowców uczelni wyższych.
Sprawa udziału polskich wojsk w Iraku zdominowała dyskusję. Prezydent odpowiadał na zarzuty członków wrocławskiej Koalicji Antywojennej, którzy uważają, że udział wojsk polskich jest bezprawny.
"Jestem przekonany, że w tej sprawie postąpiliśmy słusznie. Świat będzie bardziej bezpieczny za rok, za dwa i za pięć lat. Jeśli ta decyzja nie znajdzie uznania w opinii międzynarodowej, to trzeba będzie za to ponieść konsekwencje. Za to się ponosi odpowiedzialność. Na to jestem przygotowany" - oświadczył Kwaśniewski.
Na koniec burzliwej dyskusji prezydent obiecał zainteresować się sprawą ukarania uczestników antywojennych protestów we Wrocławiu na początku tego roku. Sąd Grodzki skazał kilka osób na kary grzywny. "Nie znam tej sprawy, ale po otrzymaniu informacji obiecuję, że się zainteresuję tym tematem. Dowiem się, zapytam, jak to się odbyło" - podkreślił.
Kwaśniewski mówił też o współpracy zagranicznej i strategicznym partnerstwie ze Stanami Zjednoczonymi. "Musimy mieć świetne stosunki z Ameryką i umacniać transatlantycką koncepcję bezpieczeństwa w Europie. Jestem przekonany, że bez Stanów Zjednoczonych Europa, póki co, nie jest w stanie zapewnić sobie bezpieczeństwa" - dodał. Prezydent podkreślił też, że konieczne jest umacnianie stosunków z Niemcami i Francją.
"Nie prowadzimy jednostronnej polityki zagranicznej. Nie jesteśmy jedynie po stronie amerykańskiej, szukamy równowagi" -zaznaczył.
Prezydent na prośbę jednego z uczestników wygłosił też skrócone orędzie o stanie państwa polskiego. Pochwalił rozwój gospodarczy i edukację. Przyznał jednak, że niewątpliwie w Polsce nie ma "ustabilizowanego układu partii" i jest kłopot z dobrze przygotowaną kadrą do zajmowania stanowisk w polityce, biznesie i działalności społecznej. Na koniec zaapelował też do Polaków, by przy całym swoim krytycyzmie "trzymali głowy do góry i mieli świadomość, że Polska jest przykładem wielkiego postępu".
Autor: onet.pl