Pyton tygrysi na osiedlu Słonecznym
Treść
Zdębiał mieszkaniec ul. Rydla, kiedy o piątej rano wstał uciszyć ujadającego niemiłosiernie psa. Z jego balkonu zwisał ponaddwumetrowy dusiciel - pyton tygrysi.
Sąsiedzi zaalarmowali dyżurnego technicznego miasta, a ten wezwał miejskiego łowczego Ryszarda Czeraszkiewicza. - Kiedy przyjechałem, pyton wspinał się po balkonach - opowiada Czeraszkiewicz. - Udało mi się złapać go pod osiemnastką.
Z ran na głowie węża łowczy wywnioskował, że gad przeciskał się przez siatkę o niewielkich okach. Już złapany w sizalowy worek dwukrotnie oswobodził się. Nikt nie wie, jakim cudem udało się mu przerwać mocne włókna.
Wąż trafił do Andrzeja Jackowskiego z katedry zoologii Akademii Rolniczej. On rozpoznał w nim pytona tygrysiego. - Ten gatunek osiąga nawet ponad pięć metrów długości - mówi naukowiec. - Może ugryźć, a większy nawet połamać rękę lub udusić, bo potrafi opleść klatkę piersiową i, pozwalając tylko wypuszczać powietrze, zaciska się coraz bardziej.
Kiedy pyton ślizgał się po ścianach sekretariatu katedry, Andrzej Jackowski uspakajał dziennikarzy, że ten konkretny okaz jest raczej miły. W dodatku jest malutki, bo ma tylko ok. 2,2 m.
Łowczy Czeraszkiewicz usiłował ustalić, komu uciekł wąż. Okazało się, że w mieście zarejestrowane są teraz tylko cztery węże, w tym jeden pyton tygrysi, niestety akurat nie ten.
Właściciel gada, a dokładniej właścicielka, zgłosiła się na policję po południu.
- Została pouczona, że musi zalegalizować zwierzę - informuje Michał Górski z wydziału gospodarki komunalnej i ochrony środowiska Urzędu Miejskiego. - 1 maja weszła w życie nowa ustawa o ochronie przyrody, która obliguje właścicieli takich zwierząt do rejestracji ich. Mają czas na to 2 listopada tego roku pod groźbą kary grzywny, a nawet aresztu.
Dotychczas w szczecińskim rejestrze zapisano 160 zwierząt. To głównie gady: legwany, gekony, agamy, warany i szyszkowce. Z rejestru wynika, że najpopularniejsze u nas węże to: boa, pyton, zbożowy i mahoniowy. Sporo jest żółwi rozmaitych gatunków, m.in. stepowe, greckie, pustynne, iberyjskie i mauretańskie. Ulubione ptaki szczecinian to papugi. W mieście jest też jeden legalny koczkodan zielonkawy.
Monika Adamowska
Autor: gazeta.pl