Rywin: Nie nagrano dalszego ciÄ…gu; Michnikowi puszczajÄ… nerwy
Treść
Adam Michnik odprowadził mnie ze swego gabinetu na sam dół w gmachu Agory i tam był ciąg dalszy naszej rozmowy, który nie został nagrany - oświadczył przed sądem Lew Rywin, po wysłuchaniu całego nagrania jego rozmowy z Michnikiem z 22 lipca 2002 r.
Rywin powiedział, że w rozmowie tej "jeden mówił co innego, drugi co innego, a chodziło o zupełnie coś innego". Oskarżony nie rozwinął tej myśli. Zapowiedział, że do całości materiału dowodowego ustosunkuje się później, na podstawie zapisków i notatek, które zrobił sobie w marcu zeszłego roku.
Wcześniej Michnik pytany o poszczególne fragmenty nagrania nie krył swego zdenerwowania, gdy pytano go, co miał wtedy na myśli wypowiadając określone zdania. Powiedział nawet, że pytania sądu są "złośliwe i nielojalne".
Przewodniczący składu orzekającego sędzia Marek Celej najpierw ogłosił krótką przerwę, a potem zwrócił uwagę Michnikowi, by zachowywał się bardziej powściągliwie, bo jest przed sądem Rzeczpospolitej.
Autor: Onet.pl