Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Są pieniądze na stocznię, ale...

Treść

Stocznia Szczecińska Nowa ma już środki na zakup majątku po upadłych Stoczni Szczecińskiej i Porcie Holding. Do transakcji jednak nie dojdzie, dopóki sąd nie rozpatrzy wniosku byłych prezesów holdingu. Tymczasem Prokuratura Rejonowa w Łodzi wszczęła śledztwo w sprawie nadużycia uprawnień przez syndyka SSPHSA Teodora Skotarczaka.

W sobotę Ministerstwo Skarbu Państwa poinformowało, że Rada Ministrów wyraziła zgodę na sprzedaż 1 mln 763 tys. 287 akcji Przedsiębiorstwa Farmaceutycznego Jelfa SA (tj. 25,9 proc. akcji tej spółki). Beneficjentem tej operacji ma być Agencja Rozwoju Przemysłu, główny właściciel Stoczni Szczecińskiej Nowa. Dochód ze sprzedaży akcji Jelfy ARP SA ma przeznaczyć na zakup majątku produkcyjnego od syndyka Stoczni Szczecińskiej Porta Holding SA (SSPHSA).

Jedną akcję Jelfy w piątek na warszawskiej giełdzie można było kupić za 68 zł.

Stocznia Szczecińska Nowa (SSN) została już raz dokapitalizowana przez ARP. Agencja przelała na jej konto 38,5 mln z przeznaczeniem na zakup majątku po upadłej Stoczni Szczecińskiej SA (SSSA). Pieniądze te nie zostały jeszcze wykorzystane, ponieważ umowa między syndykiem a ARP przewiduje zakup majątku SSSA i SSPHSA w pakiecie.

Pieniądze z Jelfy wpłyną na konto SSN pod warunkiem, że Sąd Gospodarczy odrzuci wniosek prezesa Porty Holding Krzysztofa Piotrowskiego o wstrzymanie upadłości Porty Holding. Piotrowski domaga się zaniechania likwidacji spółki, a w zamian proponuje przeprowadzenie układu w upadłości z wierzycielami. Innym słowy jego zdaniem wierzyciele więcej skorzystają na reaktywacji Porty Holding niż na jej wyprzedaży. Kiedy sąd podejmie decyzję w tej sprawie? Nie wiadomo.

Tymczasem w dniu, gdy rząd decydował o przekazaniu akcji Jelfy na zakup stoczniowego majątku, Prokuratura Rejonowa w Łodzi poinformowała o wszczęcia śledztwo w sprawie nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez syndyka SSPHSA Teodora Skotarczaka. Zawiadomienie o przestępstwie złożył Krzysztof Piotrowski.

- Wniosek o postępowanie przeciwko syndykowi założyliśmy w Prokuraturze Krajowej w Warszawie - mówi Piotrowski. - Apelowaliśmy, by śledztwo nie było prowadzone ani przez prokuraturę szczecińską, ani przez poznańską, która prowadziła śledztwo przeciwko nam. Cieszę się, że Prokuratura Krajowa przychyliła się do naszej prośby.

Główne zarzuty zarządu PH wobec syndyka:

nie dokonał pełnej inwentaryzacji majątku, co skutkowało wyprowadzeniem dóbr;

doprowadził do obniżenia wartości masy upadłościowej, wyprzedając majątek po cenach nieodpowiadających jego wartości;

wbrew prawu upadłościowemu faworyzował niektórych wierzycieli - m.in. Stocznię Nowa (która poprzednio nazywała się Allround Ship Service i była spółką córką SSPH);

rozpoczął likwidację, zanim sporządził inwentaryzację;

wszedł w prawa korporacyjne, ustalając zarząd spółek-córek, które następnie sprzedawały majątek, zmniejszając wartość udziałów należących do PH.

Wyceny syndyka

Syndykiem masy upadłościowej dwóch spółek SSSA i SSPHSA jest Teodor Skotarczak. Majątek produkcyjny, który chciałaby przejąć Stocznia Szczecińska Nowa, wycenił on na 171 mln zł, z tego majątek po upadłej Stoczni Szczecińskiej na 38 mln, a Porty Holding na 133 mln. To, co zostało z SSSA, to głównie maszyny i urządzenia. Rzeczywisty majątek stoczni należy do Porty Holding. Są to przede wszystkim stoczniowe tereny, pochylnie Wulkan i Odra, wydział cięcia stali, komory malarskie, a także akcje i udziały w innych spółkach. Jak podaje Krzysztof Piotrowski, wartość tylko jednej pochylni Wulkan to 140 mln zł. Modernizacja całej stoczni w minionych 10 latach kosztowała 216 mln dolarów.



Wierzyciele

Wierzycieli SSPHSA jest około 80. Najwięksi to banki. Porta Holding jest im winna według różnych szacunków od 400 do 600 mln zł. SSSA jest zadłużona na 200 mln zł, a jej największym wierzycielem jest SSPHSA.



Udziałowcy Stoczni Szczecińskiej Porta Holding SA

Grupa Przemysłowa (jej właścicielami są m.in. byli członkowie zarządu upadłej SSPH z Krzysztofem Piotrowskim na czele) ma 10,57 proc. akcji w holdingu. 17,4 proc. należy do Centromoru (spółka ta kontrolowana jest przez GP), skarb państwa ma niecałe 10 proc., Porta Eko-Cynk 8,7 proc. Porta Petrol 24,35 proc., ok. 30 proc. mają drobni akcjonariusze, w tym pracownicy stoczni.

(mpr)

Autor: gazeta.pl