Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Sadowski nie do ruszenia

Treść

Były minister sprawiedliwości Marek Sadowski w dzień po dymisji został powołany do Prokuratury Krajowej. Oznacza to, że kolejny raz nie odpowie za spowodowanie wypadku, bo chroni go immunitet.

Sadowskiemu przysługuje immunitet prokuratorski i gdyby prokuratura podjęła decyzję o wznowieniu śledztwa w sprawie wypadku z jego udziałem sprzed 9 lat, to immunitet ten musiałby zostać uchylony.

Sadowski, będąc sędzią, uczestniczył w 1995 r. w wypadku samochodowym w Białobrzegach niedaleko Radomia. Jego auto uderzyło w samochód stojący na skrzyżowaniu. Jadąca nim kobieta doznała uszczerbku na zdrowiu. Sąd Najwyższy nie zgodził się wtedy na uchylenie immunitetu sędziowskiego. Śledztwo zostało umorzone. O sprawie przypomniała pod koniec lipca prasa; Sadowski w pierwszej połowie sierpnia podał się do dymisji.

Rzeczniczka Prokuratury Krajowej Małgorzata Wilkosz-Śliwa powtórzyła dziś, że Sadowski wiele razy zapewniał, ze nie będzie się krył za immunitetem.

Niedawno prokuratura uznała, że śledztwo może być wznowione. Według prokuratora okręgowego w Radomiu, ustalenia prokuratury w Grójcu dawały podstawę, by przedstawić Sadowskiemu zarzut nieumyślnego przestępstwa spowodowania wypadku drogowego. Grójecka prokuratura dwa razy występowała o uchylenie Sadowskiemu immunitetu sędziowskiego; sąd dyscyplinarny wydał decyzję odmowną.

Dziś Prokuratura Rejonowa w Grójcu podjęła śledztwo w sprawie wypadku samochodowego, w którym uczestniczył Sadowski. Prokurator Rejonowy w Grójcu, Piotr Figas PAP, że prokuratura wykona czynności, które może przeprowadzić w ramach podjętego postępowania - zamierza przesłuchać kobietę, która została pokrzywdzona w wyniku wypadku.

- Potem będziemy dywagować, czy wobec faktu, że pan Sadowski znowu ma immunitet prokuratorski, będziemy występować o uchylenie mu tego immunitetu" - powiedział Figas.

W Prokuraturze Krajowej Sadowski będzie pracował w biurze spraw konstytucyjnych i reprezentował prokuraturę w rozprawach przed Trybunałem Konstytucyjnym. - Nikt nie kwestionuje ogromnych kompetencji profesjonalnych pana Sadowskiego - podkreśliła Wilkosz-Śliwa.

(PAP)

Autor: interia.pl