Przejdź do treści
Przejdź do stopki

"SdPl nie da się przekupić stanowiskami"

Treść

Szef SdPl zdementował pogłoski o ewentualnym interesie politycznym, jaki miałaby ubić z SLD jego partia. Marek Borowski powiedział, że nie da się ona kupić propozycjami dobrych stanowisk.

"Rzeczpospolita" napisała dziś, że poszukując poparcia dla rządu Marka Belki, SLD zamierza zaoferować Markowi Borowskiemu funkcję szefa nowej Sejmowej Komisji Europejskiej. Szanse typowanego na to stanowisko Leszka Millera znacznie się zmniejszyły - podaje "Rzeczpospolita".

Przewodniczący Socjaldemokracji Polskiej powiedział, że stanowisko jego partii w sprawie wcześniejszych wyborów i funkcjonowania rządu przejściowego pozostaje niezmienione.

SdPl domaga się przeprowadzenia wyborów do Sejmu jesienią tego roku, co wymagałoby wcześniejszego rozwiązania obecnego sejmu i odpowiedniej umowy politycznej w sprawie przejściowego rządu Marka Belki.

Gość radiowych Sygnałów Dnia wyraził ubolewanie, że opozycja nie chce przystąpić do takiej umowy. Jednocześnie przestrzegł SLD przed szukaniem łatwych sojuszy tylko po to, by przetrwać u władzy.

Szczegółnie krytycznie wypowiedział się o ewentualnym zbliżeniu SLD z klubem poselskim Romana Jagielińskiego. Zdaniem Borowskiego, byłoby dramatem, gdyby Polską zaczęli rządzić ludzie, którzy ze względu na swoją przeszłość nie powinni mieć do tego prawa.

Borowski przestrzegł przed wojną psychologiczną, w ramach której politycy SLD chcą sprawić wrażenie, że działacze obu partii tak naprawdę wcale się nie rozeszli i że SLD oraz SdPl żyją ze sobą - jak powiedział - na kocią łapę. Marek Borowski zaprzeczył temu mówiąc że SdPl jest partią suwerenną i nie nastawia się na żadne przyszłe małżeństwo polityczne z SLD.

Autor: onet.pl