Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Sejm chce walczyć o tańszy internet

Treść

Marszałek Borowski: internauci mogą spać spokojnie, nie będzie 22-proc. VAT na internet. Sprawą VAT-u na sieć ma się we wtorek zająć rząd

Politycy jak lwy zaczęli walczyć o niższy VAT na internet. Dziś usługi dostępu do sieci obłożone są 7-proc. VAT-em, ale resort finansów domaga się stawki podstawowej (22 proc.). Rząd twierdzi, że taka zasada obowiązuje w Unii i Polska nie wywalczyła ustępstw (negocjowano to w 1999 r., za rządów Jerzego Buzka).

Parlament, który pracuje właśnie nad ustawą o VAT, co chwila funduje internautom skoki nastrojów. Pod koniec lutego - euforia: Sejm nie posłuchał rządu i całkiem zwolnił odbiorców indywidualnych z VAT od internetu. W czwartek sytuacja odwróciła się - Senat wprowadził 22-proc. VAT.

Już w piątek do protestów zaczęło zagrzewać internautów Prawo i Sprawiedliwość. W poniedziałek oburzenie przeciwko podwyżce VAT-u na sieć połączyło polityków większości partii. - Internauci mogą być spokojni, nie będzie 22-proc. VAT-u na internet - zapowiedział rano w radiowej "Trójce" marszałek Sejmu Marek Borowski. Według niego SLD stanie murem przeciwko senackiej poprawce. Do tego muru dołączą też m.in. UP, PiS i PO, co oznacza, że poprawka zostanie odrzucona.

Minister finansów ostrzega natomiast, że ograniczanie wpływów z VAT może zagrozić budżetowi. W poniedziałkowych "Wiadomościach" TVP stwierdził, że nie widzi powodu aby osoby "godzinami przesiadujące w internecie w celach rozrywkowych" płaciły inną niż podstawowa stawkę VAT.

Co ma zrobić rząd, który jest między młotem Sejmu, a kowadłem Unii Europejskiej? - Musi wynegocjować okresy przejściowe - powiedział "Gazecie" marszałek Borowski. Jego zdaniem Europa nie powinna się upierać, bo przecież jednym z głównych jej celów jest tzw. Strategia Lizbońska, czyli m.in. upowszechnienie nowoczesnych technologii, w tym internetu. - Renegocjacja Traktatu Akcesyjnego jest niemożliwa - mówi tymczasem Jarosław Pietras, podsekretarz stanu w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej.

- VAT-em na internet rząd zajmie się prawdopodobnie na wtorkowym posiedzeniu - powiedział nam rzecznik rządu Marcin Kaszuba. Jednak według wiceministra infrastruktury Wojciecha Hałki, który w poniedziałek w Brukseli uczestniczył w spotkaniu unijnych ministrów telekomunikacji, Polska nie ma większych szans na otrzymanie zgody na obniżony VAT na internet.

Wiceminister nauki Wojciech Szewko pod koniec lutego na konferencji europejskiej w Budapeszcie zgłosił postulat całkowitego zniesienia VAT-u na internet. Wedle rzecznika rządu pomysł uzyskał poparcie wszystkich krajów kandydackich i niektórych państw Unii. W USA Kongres w zeszłym roku uchwalił wieczyste moratorium na opodatkowanie usług dostępu do internetu. - Po wstąpieniu do Unii postulat zniesienia podatku VAT na internet będzie jednym z priorytetów rządu - mówi Kaszuba.

( Z opublikowanego właśnie raportu "e-Europe+ 2003" wynika, że pod względem telekomunikacji i informatyzacji Polska nie ma się co równać już nie tylko z Zachodem, ale nawet ze średnią środkowoeuropejską. Według najnowszych danych z sieci korzysta u nas 23 proc. osób, podczas gdy unijna średnia to 40 proc., a np. Słowenia ma 50 proc. internautów. Czemu tak się dzieje? 20 godzin połączenia z siecią to w Polsce odpowiednik 20,5 proc. średniej pensji. Na Cyprze to 0,8 proc., a w Czechach - 5,5 proc.

(Paweł Chrząszcz)

Autor: Gazeta.pl