SLD przeciw wcześniejszym wyborom
Treść
Przewodniczący SLD Krzysztof Janik liczy na przetrwanie obecnej koalicji rządowej do wyborów parlamentarnych na wiosnę przyszłego roku. Szef Sojuszu uważa, że nie ma powodu do rozpisywania wcześniejszych wyborów, gdyż obecny parlament nie wyczerpał jeszcze wszystkich możliwości działania.
Nie widzimy żadnych powodów do wcześniejszych wyborów parlamentarnych - powiedział szef SLD Krzysztof Janik na konferencji prasowej w trakcie obrad Rady Krajowej SLD. "Ten Sejm, ten parlament nie wyczerpał jeszcze wszystkich swoich możliwości, może wygenerować rząd i ten rząd może dobrze dla Polski pracować" - podkreślił Janik. Przewodniczący SLD dodał, że Polska przeżywa pewien kryzys rządowy. "Wyjściem z tego kryzysu jest zmiana rządu. Rozpoczynamy tę procedurę" Zdaniem Janika, warunki skutecznej, dobrej zmiany rządu to m.in. stabilna koalicja większościowa, parlamentarna i rządowa.
Przewodniczący SLD powiedział dziennikarzom, że rozmowy podczas Rady Krajowej skupiły się na przebudowie rządu po wczorajszej zapowiedzi dymisji Leszka Millera. Według lidera SLD warunkiem skutecznej reformy rządu jest utworzenie stabilnej koalicji rządowej i parlamentarnej, oraz określenie nowych priorytetów programowych u progu wejścia do Unii Europejskiej.
"Nie chcę budować koalicji w oparciu o jakąś wymyślną konstrukcję polityczną, ani w oparciu o sympatię bądź antypatię do konkretnej osoby" - wyjaśnił dziennikarzom Krzysztof Janik dodając, że zadaniem nowej koalicji miałoby być wykonanie kilku określonych zadań w ciągu najbliższych 12-stu miesięcy. Według niego, dzięki poprawie skuteczności i większej inwencji politycznej popularność SLD automatycznie wzrośnie.
"Więcej pomysłów i skuteczności, a notowania przyjdą same" - przekonywał Krzysztof Janik. Jednocześnie odmówił spekulacji na temat najbardziej prawdopodobnego kandydata na premiera po Leszku Millerze. Powiedział, że oczekuje od Aleksandra Kwaśniewskiego przedstawienia w poniedziałek prezydenckiego kandydata na nowego szefa rządu. Media najczęściej wymieniają w tym kontekście nazwiska Marka Belki, Józefa Oleksego i Włodzimierza Cimoszewicza. Działacze Sojuszu opuszczający obrady Rady Krajowej mówili, że Aleksander Kwaśniewski powinien powierzyć misję tworzenia nowego rządu Józefowi Oleksemu.
Odnosząc się do odejścia kilkudziesięciu posłów Sojuszu do nowej partii Marka Borowskiego, Janik powiedział, że SLD robi wszystko, by zatrzymać dalszy odpływ ludzi. "Robimy wszystko, aby oni nie odchodzili i znaleźli przestrzeń do działania i satysfkacji w łonie Sojuszu" - zaznaczył szef SLD dodając, że w stosunkach z partią Borowskiego nie będzie brutalności ani odwetu, ale zdrowa konkurencja.
Aleksander Kwaśniewski zapowiedział rozpoczęcie w poniedziałek cyklu konsultacji z przedstawicielami ugrupowań parlamentarnych, które mają wyłonić większość popierającą nowego premiera. Krzysztof Janik powiedział, że Rada Krajowa SLD nie poruszała jeszcze tematu utworzenia ewentualnej koalicji zdolnej do powołania rządu. "Będziemy o tym rozmawiać dopiero wtedy, gdy kandydat Aleksandra Kwaśniewskiego nie uzyska sejmowej większości" - tłumaczył Janik.
(jur, IAR, PAP)
Autor: Gazeta.pl