Spektakularne zamknięcie Grosza Polskiego
Treść
Dantejskie sceny w sklepach Grosza Polskiego: hurtownicy i dostawcy zabierali z półek swój towar w obawie, że nie dostaną zapłaty. Były prezes zagarnął z kasy firmy 56 tys. zł - cały weekendowy utarg.
Głównym bohaterem historii jest właśnie były prezes Grosza, a obecnie jego pracownik Mariusz Borawski. Według niego główny udziałowiec firmy, amerykański Canton Venture LLC, który kupił większość udziałów w sierpniu tego roku, doprowadził do upadku Grosza.
- Amerykanie przestali płacić dostawcom i właścicielom nieruchomości, w których mieściły się sklepy. Z tygodnia na tydzień półki były coraz gorzej zaopatrzone. Dom Kupca wypowiedział nam dzierżawę - mówi Borawski. W niedzielę postanowił zadziałać.
- Wieczorem objechał wszystkie sklepy, wziął z nich weekendowy utarg w wysokości 58 tys. zł, jednak pieniędzy nie wrzucił do tzw. trezorów bankowych - mówi Artur Marciniak, rzecznik komendanta miejskiego policji. - W poniedziałek obecny prezes Grosza pan Waldemar Werde złożył u nas doniesienie w tej sprawie.
- Pieniądze nie trafiły do firmy, Borawski po prostu ukradł je - uważa Arkadiusz Fenicki reprezentujący interesy Canton Venture LLC.
- To bzdura - twierdzi Borawski. - Ja te pieniądze wziąłem, żeby zapłacić pracownikom i kontrahentom. Na wszystko są dokumenty w firmie.
Borawski jeszcze nie był przesłuchiwany, bo wyjechał do Konina. Policja rozmawiała z nim przez telefon: - Obiecał, że zaraz po powrocie stawi się u nas, by złożyć wyjaśnienia i przedstawić dokumenty - mówi Marciniak.
Borawski dodaje, że zapłaciwszy pracownikom we wtorek rano, wysłał do zaopatrzeniowców Grosza Polskiego mejla: - Napisałem im, żeby ratowali swój towar, bo mogą nie zobaczyć pieniędzy - mówi Borawski.
Na efekt listu nie trzeba było długo czekać. Najazd na sklep w Domu Kupca zaczął się we wtorek po południu. Dostawcy przedzierając się przez ochronę, zabierali to, co przywieźli kilka dni wcześniej. Podobnie było w sklepach przy ul. Lelewela (były Magnet) i Rydla (Heliosy). Wieczorem wszystkie trzy szczecińskie Grosze Polskie zamknięto.
(Mariusz Rabenda)
Autor: gazeta.pl