Szczecińscy aptekarze łączą siły
Treść
Osiemdziesiąt szczecińskich aptek (ze 138) postanowiło połączyć siły w walce z konkurencją wielkich sieci. Teoretycznie mają na tym skorzystać klienci, ale Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ma wątpliwości.
Do tej pory każda apteka sama rozmawiała z firmami farmaceutycznymi lub hurtowniami. Zaradniejsze dostawały duże rabaty, brały udział w promocjach. Ten sam lek w jednej aptece kosztował więc 50 zł, w drugiej 40, a w trzeciej złotówkę.
- Nie może być tak, że producenci promują swoje leki tylko w jednej lub dwóch aptekach - mówi Danuta Parszewska-Knopf, prezes Zachodniopomorskiej Okręgowej Rady Aptekarskiej. - Tam, gdzie cena farmaceutyku jest bardzo niska, pacjenci masowo go wykupują. W innych aptekach ten sam lek zalega w szafach, aż w końcu ląduje na śmietniku. A przecież za leki refundowane płacimy wszyscy. Sytuacja staje się paradoksalna.
W Szczecinie działa 138 aptek. Nieformalne na razie stowarzyszenie na rzecz równych cen Apteki Polskie w Europie skupia 80. Może więc śmiało konkurować z aptekami sieciowymi, które wspólnie zamawiają leki i uzyskują większe upusty.
- Nam chodzi nie tylko o konkurencyjność, ale także o dobro pacjenta - przekonuje Parszewska-Knopf. - Właśnie udało się nam wywalczyć tańsze ceny na cztery leki.
Czy ta aptekarska umowa nie będzie miała odwrotnego skutku i nie spowoduje podwyżki cen?
- Maksymalna cena leków refundowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia jest ustalona urzędowo - wyjaśnia Ewa Brudnowska-Proch, wojewódzki inspektor farmaceutyczny. - Co innego leki nierefundowane, tu aptekarze mogą sami ustalać ceny.
Przykładowe ceny leków w zrzeszonych aptekach
średnia cena rynkowa
Magne B6 - 16, 11 zł
18,73 zł
Detrolex - 39,18 zł
50,13 zł
Nilogin - 13, 98 zł
17,33 zł
Preductal - 42, 85 zł
54,26 zł
Quinax 21, 04 zł
24, 46
Dla gazety
Dariusz Łomowski, specjalista ds. polityki konkurencji z biura prasowego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów
Jeżeli aptekarze dążą do ustalenia identycznych cen leków w całym Szczecinie, możemy mieć do czynienia ze złamaniem prawa antymonopolowego. Tym bardziej że sprawa dotyczy aż 80 właścicieli aptek, czyli większości w mieście. Podobna sprawa dotyczyła taksówkarzy, którzy próbowali zrównać ceny. Właśnie prowadzimy w tej sprawie postępowanie wyjaśniające. Co innego wyznaczyć maksymalny pułap cenowy, a co innego kontrolować ceny w mieście. Identyczne ceny we wszystkich aptekach niewiele mają wspólnego z zasadami wolnego rynku.
Magdalena Skwarek, kierownik niezrzeszonej apteki Amicus przy ul. Jagiellońskiej
Nie wierzę w konsolidację środowiska farmaceutycznego. Między aptekarzami nie ma lojalności. Poza tym nie zgadzam się, aby niektóre leki sprzedawać z marżą zerową. Później, kiedy wraca się do zwykłej ceny, klienci czują się oszukani i zarzucają nam, że bezzasadnie podwyższamy ceny. To nieprawda, że farmaceutyki u aptekarzy niezrzeszonych będą dużo droższe, różnice cenowe będą nieznaczne. Wyznaje zasadę "umiesz liczyć, licz na siebie" i dlatego nie chcę uzależniać się od innych aptekarzy.
(Gabriela Wrotniewska)
Autor: gazeta.pl