Tragedia koło Bratysławy
Treść
Pięciu Polaków z różnych miejscowości woj. małopolskiego zginęło, a dwóch zostało rannych w wypadku samochodowym w pobliżu Bratysławy. Prawdopodobną przyczyną wypadku było zmęczenie kierowcy.
Rozpędzony samochód, którym podróżowali, najechał na jadącą w tym samym kierunku ciężarówkę z Czech. Do wypadku doszło w nocy.
48-letni Polak, kierowca Volkswagena Sharana, z dużą prędkością najechał na jadącą w tym samym kierunku ciężarówkę z naczepą z Czech - poinformowała Marta Bujniakova z Komendy Głównej Policji w Bratysławie.
Z pasażerów vana największe szczęście miał 16-latek, który doznał tylko lekkich ran głowy. Kierowca odniósł ciężkie obrażenia ciała. Pozostałych pięciu pasażerów, w wieku od 21 do 48 lat, zginęło na miejscu - poinformowała Bujniakova.
Do wypadku doszło o godz. 2.40 na autostradzie D1 z Bratysławy do Żyliny, 20 km na północ od słowackiej stolicy, na wysokości miejscowości Senec. - Kierowca czeskiej ciężarówki był trzeźwy, jak twierdził, jechał z prędkością około 70 km/godz. - poinformowała słowacka policja.
Obaj ranni leżą w bratysławskich szpitalach; nastolatek ma wstrząs mózgu i złamaną rękę - za kilka dni będzie mógł wrócić do domu. Stan drugiego rannego lekarze określają jako ciężki - poinformował kierownik wydziału konsularnego polskiej ambasady w Bratysławie, Wojciech Biliński. - O ich zdrowie dba m.in. Polak, lekarz mieszkający od 20 lat w Bratysławie - powiedział polski konsul.
Prawdopodobną przyczyną wypadku było zmęczenie i w jego następstwie przyśnięcie kierowcy z Polski - uznała rzeczniczka bratysławskiej policji Silvia Mihalikova. Autostrada podczas godzinnej akcji ratunkowej była zamknięta dla ruchu.
(PAP)
Autor: interia.pl