Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Trwa pogrzeb lidera Hamasu

Bliscy żegnają Abdela Aziza al-Rantisiego, Fot. KHALIL HAMRA AP

Treść

W mieście Gaza odbywa się pogrzeb szefa palestyńskiej radykalnej organizacji Hamas Abdela- Aziza al-Rantissiego, zabitego w sobotę przez wojsko izraelskie. Na uroczystość przybyły dziesiątki tysięcy Palestyńczyków.

Nad Gazą unosi się czarny dym z palonych opon. Na murach pojawiły się nowe graffiti, grożące zemstą. Do pogrzebu ulice były puste, a sklepy zamknięte na znak żałoby, która ma trwać trzy dni. Na pogrzeb wzywano ludzi przez głośniki, umieszczone na jeżdżących ulicami samochodach. Apelowano też, by nie puszczać dzieci do szkoły.

Na Zachodnim Brzegu władze palestyńskie zarządziły, by pierwsze pół godziny lekcji w szkołach poświęcić na czytanie Koranu na znak żałoby po Rantissim. Przed siedzibą palestyńskiego przywódcy Jasera Arafata w Ramalli opuszczono flagi do połowy masztów.

Rantisi zmarł w sobotę pięć minut po przewiezieniu do szpitala. W samochodzie, ostrzelanym ze śmigłowca zginął jego syn, 27-letni Mohammed i ochroniarz. Do zamachu na Rantisiego doszło w kilka godzin po ataku, w którym palestyński samobójca wysadził się w powietrze w punkcie kontrolnym w Erezie, zabijając policjanta.

Izrael oświadczył, że zabijając w sobotę lidera Hamasu Abdela Aziza al-Ratissiego zgładził "mózg terroryzmu" i zapowiedział, że nadal będzie atakował przywódców bojówkarzy."Izrael uderzył dziś w mózg terroryzmu, którego ręce były splamione krwią" - powiedział rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Jonathan Peled. "Dopóki władze palestyńskie nie kiwną palcem i nie zaczną walczyć z terroryzmem, Izrael nadal będzie robił to sam", podkreślił Peled.

Hamas już zapowiedział "100 odwetów", które pomszczą zabicie przez Izrael Abdela-Aziza al-Rantissiego.

"Ogłaszamy stan alarmu i publicznej gotowości we wszystkich naszych komórkach bojowych... do czasu przeprowadzenia 100 odwetów, które zatrzęsą zbrodniczym bytem", ogłosiło skrzydło zbrojne Hamasu Izz al-Din al-Kassam.

Władze Autonomii Palestyńskiej potępiły zabójstwo lidera Hamasu, nazywając izraelski zamach "terrorem państwowym".

"Potępiamy jak najostrzej izraelską zbrodnię i państwowy terror. Staje się oczywiste w oczach świata, że naród palestyński potrzebuje teraz międzynarodowej ochrony bardziej niż kiedykolwiek" - powiedział agencji Reutera palestyński minister do spraw negocjacji Saeb Erekat.

Setki członków Hamasu i jego zwolenników przybyły pod szpital w Gazie zaraz po przewiezieniu tam rannego Rantisiego.

Palestyński premier Ahmed Korei powiedział, że zgładzenie w sobotę przez Izrael lidera Hamasu Abdela-Aziza al-Rantissiego jest bezpośrednim rezultatem zachęty ze strony Stanów Zjednoczonych.

"Gabinet palestyński uważa, że kampania terrorystyczna Izraela jest bezpośrednim wynikiem zachęty ze strony USA i całkowitego opowiedzenia się administracji amerykańskiej po stronie rządu izraelskiego", powiedział premier Korei.

Rząd brytyjski oznajmił, że zabicie przez Izrael Abdela-Aziza al-Rantissiego było nielegalne i przyniesie efekt przeciwny do zamierzonego.

"Rząd brytyjski wielokrotnie oświadczał, że tego rodzaju tak zwane +zamachy na wybrane cele+ są bezprawne, nieuzasadnione i przynoszą skutki przeciwne do zamierzonych", powiedział minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Jack Straw.

Przedstawiciel Departamentu Stanu USA zaapelował do Izraela aby rozważył konsekwencje swoich działań. Przedstawiciel USA, który chciał pozostać anonimowy, powiedział, że Waszyngton nie zmienił swojej polityki sprzeciwu wobec zamachów izraelskich i zaprzeczył, że USA dały "zielone światło" do zgładzenia Abdela Aziza al-Rantissiego. Wielu Arabów sądzi, że Izrael ma przyzwolenie Waszyngtonu na ataki tego rodzaju.

"Nie zmieniliśmy polityki. Sądzimy, iż Izrael powinien mieć świadomość konsekwencji tego co robi. Uważamy także, iż Palestyńczycy powinni zapanować na terroryzmem", powiedział przedstawiciel USA.

Zabicie Rantissiego potępiła także Unia Europejska. - Zabicie przez Izrael lidera Hamasu, Abdela-Aziza al-Rantissiego było bezprawne i "nie prowadzące do obniżenia napięcia", powiedział kierujący polityką zagraniczną Unii Europejskiej Javier Solana.

"Unia Europejska konsekwentnie potępiała pozaprawne zabójstwa", powiedział Solana w oświadczeniu wydanym w Irlandii, podczas rozmów ministrów UE i krajów azjatyckich.

"Izrael ma prawo bronić swoich obywateli przed atakami terrorystycznymi, ale akcje tego typu są nie tylko bezprawne, ale i nie prowadzą do obniżenia napięcia", podkreślił.

Lider Palestyńczyków Jaser Arafat także potępił zgładzenie przez wojsko izraelskie szefa Hamasu, którego określił jako "odważnego przywódcę". Również Egipt potępił zamach przeprowadzony przez Izrael i uznał, że dokonane zabójstwo spowoduje nasilenie przemocy między Izraelczykami i Palestyńczykami.

Palestyński prezydent Arafat powiedział, że "zbrodnie okupacji izraelskiej" sprawią, że Palestyńczycy będą bardziej niezłomni.

Egipski minister spraw zagranicznych Ahmed Maher powiedział, że zabójstwo Ranitissiego "stawia pytania o realność celów" Izraela i "potwierdza, że korzysta on z okazji, aby oszukiwać świat, zabijać szanse na pokój i popychać region na krawędź otchłani".

Abdel Aziz al-Rantisi został przywódcą Hamasu 23 marca. Objął tę funkcję po śmierci szejka Ahmeda Jasina, zabitego 22 marca przez siły izraelskie w Gazie. Rantisi miał opinię jastrzębia, odrzucającego jakikolwiek kompromis z Izraelem.

Hamas (Harakat at Mukawama al-Islamijja - Muzułmański Ruch Oporu) to fundamentalistyczna organizacja palestyńska, działająca od 1987 roku na terenach okupowanych przez Izrael - w Strefie Gazy, na Zachodnim Brzegu Jordanu (obecnie Autonomia Palestyńska). Hamas przyznał się do wielu zamachów terrorystycznych w Izraelu.

Hamas mianował już następcę Abdela-Aziza al-Rantissiego. Organizacja nie zamierza ujawnić tożsamości swego nowego przywódcy ze względów bezpieczeństwa. Palestyńczycy spekulują, że nowym szefem Hamasu mógł zostać Mahmud al-Zahar lub Ismail Haniyah.

(PAP, pi)

Autor: gazeta.pl