Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Ustawy przed wyborami

Treść

Ukraińska Rada Najwyższa przyjęła, a ustępujący prezydent Leonid Kuczma natychmiast podpisał, pakiet zmian ustawodawczych, umożliwiający uczciwą powtórkę II tury wyborów prezydenckich i ograniczający władzę przyszłego szefa państwa.

Za historyczną decyzją, która dotychczasowy system prezydencki zastępuje wprowadzanym stopniowo systemem parlamentarno-gabinetowym, opowiedziało się 402 posłów w 450-osobowym parlamencie. Prezydent Kuczma podpisał ustawy natychmiast w sali parlamentu. Sala przyjęła to owacjami.

Konstytucja Ukrainy została uchwalona 28 czerwca 1996 roku. Przyjęte dzisiaj zmiany są jej pierwszą w historii nowelizacją.

Kuczma poinformował tuż przed głosowaniem, że przyjmie dymisję prokuratora generalnego Hennadija Wasyliewa oskarżanego przez opozycję o bezczynność wobec fałszerstw i manipulacji podczas drugiej tury wyborów 21 listopada.

Prezydent apelował też o poparcie dla zmian. - Ukraina w swojej najnowszej historii niejednokrotnie przeżywała kryzysy, ale zawsze wystarczało woli politycznej i rozsądku, żeby znaleźć jedyne słuszne rozwiązanie - powiedział Kuczma, który po raz pierwszy od dłuższego czasu wystąpił na forum parlamentu.

- Wiele w ostatnich dniach mówiono, żeby na Ukrainie nie było (podziału na) zwycięzców i zwyciężonych. Chciałbym, żeby nie było też poniżania (oponentów) - dodał Kuczma, od lata 1994 sprawujący urząd szefa ukraińskiego państwa.

Przewodniczący parlamentu Wołodymyr Łytwyn powiedział po głosowaniu, że na Ukrainie doszło do "aktu konsolidacji i pojednania", który sprzyja zachowaniu integralności państwa". Łytwyn uchodzi za jednego z architektów porozumienia między władzami i opozycją.

Dla opozycji największe znaczenie ma wprowadzenie zmian do ordynacji wyborczej, uniemożliwiających powtórzenie nadużyć sprzed dwóch i pół tygodnia. Poprawki w ordynacji mają ograniczyć możliwość głosowania poza lokalami wyborczymi, a także poza miejscem zamieszkania na podstawie zaświadczeń z komisji wyborczych.

Opozycja twierdzi, że w ten sposób sfałszowano znaczną część głosów. Według niej, znowelizowanie ordynacji spowoduje, że zarządzona przez Sąd Najwyższy powtórka drugiej tury wyborów z udziałem premiera Wiktora Janukowycza i lidera opozycji Wiktora Juszczenki będzie uczciwa.

Głosować w domu będą mogli jedynie inwalidzi pierwszej grupy, którzy nie mogą poruszać się samodzielnie. Ustanowiono też nową górną granicę liczby wydawanych zaświadczeń pozwalających głosować poza miejscem zamieszkania. Dotychczas ta górna granica wynosiła 4 proc. od liczby wyborców, obecnie zmniejszono ją do 0,5 proc.

Władzom, a szczególnie Kuczmie, zależało z kolei, aby wybrany 26 grudnia prezydent Ukrainy został pozbawiony części pełnomocnictw na rzecz rządu i parlamentu. Dotyczą one m.in. mianowania i odwoływania premiera, ministrów i szefów administracji regionalnych.

Zgodnie ze zmianami w konstytucji, które wejdą w życie najprawdopodobniej od 1 września 2005 roku, prezydent nie będzie mógł samodzielnie wnosić kandydatury premiera do parlamentu. Będzie mogła to zrobić większościowa koalicja, jaka musi sformować się w Radzie. Tylko szefów tzw. resortów siłowych i dyplomacji oraz kandydaturę prezesa banku centralnego będzie mógł proponować sam prezydent - innych ministrów proponuje premier. Odwołanie wszystkich tych urzędników znajdzie się w gestii Rady Najwyższej. Parlament będzie też dawał zgodę na mianowanie bądź odwołanie prokuratora generalnego.

Prezydent będzie mógł rozwiązać parlament, jeśli w ciągu 60 dni po dymisji rządu nie zostanie sformowany nowy gabinet lub jeśli przez 30 dni sesji nie będą mogły rozpocząć się obrady parlamentu (na przykład z powodu braku kworum).

Wejście w życie zmian w konstytucji od 1 września przyszłego roku zależy od uchwalenia przez parlament do tego czasu zmian w ustawie o samorządzie lokalnym i lokalnych administracjach państwowych. Zgodnie z projektem tych zmian szefów lokalnych administracji państwowych mianuje prezydent na wniosek premiera. Obecnie robi to samodzielnie głowa państwa, przez co praktycznie kontroluje sytuację w regionach.

Jeśli te zmiany nie zostaną wprowadzone, wówczas nowelizacja konstytucji zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2006 roku. W marcu 2006 roku mają odbyć się na Ukrainie kolejne wybory parlamentarne.

Po znowelizowaniu ordynacji wyborczej i konstytucji parlament zajął się Centralną Komisją Wyborczą (CKW). Zgodnie z prawem, na wniosek prezydenta Kuczmy odwołał jej stary skład i wybrał z 18 kandydatur zgłoszonych przez Kuczmę 15 nowych członków CKW. Wśród tej piętnastki jest aż 11 osób, które były w składzie poprzedniej CKW. Nie ma jednak jej przewodniczącego Serhija Kiwałowa, którego opozycja oskarża o dopuszczenie do fałszerstw wyborczych.

Nowi członkowie CKW mają jeszcze w środę wybrać spośród siebie przewodniczącego, jego zastępców i sekretarzy Komisji. Głównym pretendentem do stanowiska szefa CKW jest Jarosław Dawydowycz.

Tymoszenko zaskarży zmiany w konstytucji

Główna sojuszniczka lidera ukraińskiej opozycji Wiktora Juszczenki, była wicepremier Julia Tymoszenko zapowiedziała, że zaskarży w Trybunale Konstytucyjnym przyjęte tego dnia zmiany w konstytucji.

Według Tymoszenko, mającej opinię "jastrzębia" w obozie Juszczenki, zmiany przeprowadzono z pogwałceniem procedury. Radykalna polityk zarzuciła Juszczence zbyt dalekie ustępstwa wobec obozu prezydenta Leonida Kuczmy.

- To wielkie zwycięstwo Kuczmy - powiedziała w rozmowie z dziennikarzami. - Zwracamy się do Trybunału Konstytucyjnego, by uznał (głosowanie) za bezprawne - dodała.

- (Dzisiejsza) władza będzie teraz zbierać pieniądze i wysiłki, żeby 1 września 2005 (znów) stworzyć swoją większość w parlamencie i utworzyć rząd z nowymi pełnomocnictwami - powiedziała Tymoszenko.

W zamian za poparcie w głosowaniu pakietu reform, który natychmiast podpisał Leonid Kuczma, opozycja uzyskała zgodę na nową, uczciwszą ordynację wyborczą i wybór nowego składu Centralnej Komisji Wyborczej.

Tymoszenko uważa z kolei, że "zwycięstwo Juszczenki 26 grudnia byłoby bezdyskusyjne także bez zmian ordynacji i przy starej komisji". - Doszło bowiem do przełomu w (ukraińskim) społeczeństwie - argumentowała.

(PAP)

Autor: interia.pl