Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Wigilia dla Szczecina

Treść

Kilka tysięcy szczecinian przyszło we wtorek na miejską wigilię na placu Lotników. Śpiewane przez artystów z Opery pieśni niosły się echem po ulicach miasta.

Wigilijne spotkanie rozpoczęło się o godzinie 15, ale już pół godziny wcześniej długie kolejki ustawiały się do punktów, w których wydawano ciepłe posiłki. Momentami panował taki ścisk, że musiała interweniować ochrona. Dla większości był to pierwszy ciepły posiłek od wielu dni. Jedzenie brali nawet w przyniesione słoiki. Po kilkunastu minutach trzeba było dogotowywać grochówkę, która cieszyła się największym powodzeniem. Smakowały także barszcz, pierogi i bigos. Na deser były czekoladowe ciasteczka. Wydano prawie 30 tysięcy porcji, które przygotowali szczecińscy gastronomicy. Po trzech godzinach plac zaczął pustoszeć.

Życzenia złożył biskup Jan Gałecki.- Pokazujemy, że jesteśmy jedną wielką rodziną. Bo rodzina łączy się szczególnie podczas wigilijnej wieczerzy.

Prezydent miasta Marian Jurczyk, który objął patronat nad Wigilią, życzył szczecinianom przede wszystkim zdrowia: - I aby wasze życie szło w dobrym, weselszym i właściwym kierunku - zakończył składanie życzeń.

Stowarzyszenie społeczne Grudzień '70 - Styczeń '71 rozdawało opłatki poświęcone przez biskupa Gałeckiego. Na scenie w świątecznym repertuarze prezentowała się Orkiestra Wojskowa 12. Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej oraz artyści z Opery na Zamku. Prezenterzy radia Złote Przeboje Na Fali prowadzili licytację różnych podarowanych przedmiotów. Około tysiąc złotych przekazane zostanie na stowarzyszenie, które wspiera rodziny z predyspozycjami do nowotworów dziedzicznych

(Aleksandra Warska)

Autor: gazeta.pl