Zamach na prezydenta Serbii
Treść
Prezydent Serbii Boris Tadić wyszedł bez szwanku z wczorajszego zamachu na jego życie. Nieznany sprawca próbował staranować kolumnę samochodów, w której jechał Tadić.
Do zamachu doszło wczoraj około godziny 21. na ulicy knazia Miłosza w Belgradzie.
Jak podały służby prasowe prezydenta Serbii, w jadącą na sygnale przez Belgrad kolumnę aut prezydenta uderzyło czarne audi. W wyniku zderzenia zniszczony został samochód, którym poruszali się ochroniarze Tadicia.
Jemu samemu nic się nie stało. Zamachowcy udało się zbiec.
Tadić jest prezydentem Serbii od lipca. W czerwcowych wyborach powszechnych Tadić pokonał w drugiej turze głosowania nacjonalistę Tomislava Nikolicia. Jest pierwszym niekomunistycznym prezydentem Serbii.
Zamachy na władzę w Serbii są ponurą rzeczywistością tego kraju. W marcu 2003 roku zamordowany został serbski premier Zoran Dzindzic. Padł ofiarą snajpera, gdy wchodził do budynku rządowego. Za tym zabójstwem stali powiązani ze światem przestępczym członkowie służb specjalnych byłego prezydenta Slobodana Miloszevicia.
(INTERIA.PL)
Autor: interia.pl