Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Żeglarstwo: brąz Kusznierewicza!

Treść

Złoty medal na ateńskim akwenie zdobył trzykrotny mistrz świata (2002, 2003, 2004), mistrz olimpijski z Sydney (2000) w klasie Laser i wicemistrz z Atlanty (1996) także w tej klasie, 27-letni Brytyjczyk Ben Ainslie, a srebrny 29-letni Hiszpan Rafael Trujillo.

Ostatni, jedenasty wyścig regat, wygrał Kusznierewicz, który o 27 sekund wyprzedził Kanadyjczyka Richarda Clarke'a i o 1.09 Niemca Michaela Fellmanna.

Tak jak w kilku poprzednich również i ten sobotni dzień, rozpoczynał się na wodach Zatoki Sarońskiej bardzo powoli. W oczekiwaniu na nadejście bryzy toczono dyskusje i spekulowano na temat szans Kusznierewicza na brązowy medal.

"Wielu dziennikarzy miało nadzieje, że Mateuszowi uda się zdobyć srebro. To były raczej jednak życzenia, żeby Hiszpanowi Trujillo przydarzył się jakiś pech, na przykład falstart, aniżeli realne prognozy na zbliżający się wyścig. Bez żadnych wątpliwości pozostawał fakt, że Mateusz powinien skoncentrować się na pilnowaniu czwartego w klasyfikacji po dziesięciu wyścigach Chorwata, Karlo Kureta" - powiedział redaktor naczelny miesięcznika "Żagle" Waldemar Heflich.

Tymczasem "Cebula", jak powszechnie zwany jest w środowisku żeglarskim Kusznierewicz, rozegrał doskonały wyścig. Zrobił wszystko, na co go było stać i w trudnych dla niego warunkach żeglarskich, przy bardzo słabym wietrze, wygrał ostatni wyścig.

Tuż po minięciu mety Kusznierewicz czekał jeszcze na Hiszpana, bo od jego pozycji ważyły się losy srebrnego medalu. Ostatni górny znak na trasie Trujillo okrążył na dalekim, piętnastym miejscu. Wydawało się w pewnym momencie, że Hiszpan tej lokaty już nie poprawi i tym samym wicemistrzem olimpijskim zostanie Polak.

Trujillo zdołał jednak przesunąć się o dwa miejsca i ostatecznie skończył ostatni wyścig na 13 pozycji. Tym samym pozbawił warszawiaka złudzeń o srebrnym medalu.

Trzeba przyznać, że Hiszpan żeglował na wodach Zatoki Sarońskiej rewelacyjnie i srebro mu się należało, podobnie jak złoto Anglikowi.

Zdzisław Staniul, olimpijczyk z Barcelony (1992) i Atlanty (1996) podkreślił wielką klasę Kusznierewicza w sytuacji, gdy miał "nóż na gardle".

"Nie od dziś podziwiam talent, inteligencję i sportową ambicję Mateusza. Widywałem go na wielu regatach i wiem jak bardzo stara się do nich przygotować, a później ile pracy i w jakim skupieniu, wkłada w każdy wyścig. W Atenach też pokazał, że łatwo z walki nie rezygnuje. Fakt, że środek regat nie był dla niego zbyt pomyślny; ale nie załamał się. Brązowy medal to wielki sukces, potwierdzający jego supremację w klasie Finn. Jest przecież liderem klasyfikacji Pucharu Światu. Na szczęście pech z Sydney, gdzie był czwarty, w Atenach nie powtórzył się".

Podczas konferencji prasowej Ben Ainslie powiedział: "Mateusz jest wielkim żeglarzem", a Kusznierewicz o Angliku: "Od paru lat, kiedy Ben przesiadł się z Lasera na Finna, żeglujemy przeciwko sobie. Na wodzie jesteśmy rywalami, na lądzie przyjaciółmi".


Autor: wp.pl