Zostaną w Nadżafie
Treść
Amerykańska piechota morska bezterminowo zawiesiła planowane na ten tydzień przekazanie rejonu miasta Nadżaf siłom międzynarodowym pod polskim dowództwem. Nad resztą strefy południowo-środkowej żołnierze polscy mają jutro formalnie przejąć dowództwo. Dwie trzecie Brytyjczyków opowiada się za wycofaniem brytyjskich żołnierzy uczestniczących w okupacji Iraku.
Rzecznik piechoty morskiej major Rick Hall powiedział, że przekazanie tego terenu siłom międzynarodowym pod polskim dowództwem zostało bezterminowo zawieszone.
Husajn się nie przyznaje
Według Halla, aktualny bilans ofiar piątkowego zamachu w Nadżafie to 125 zabitych i 142 rannych. W jego wyniku zginął jeden z głównych religijnych przywódców irackich szyitów ajatollah Mohammed Bakir al-Hakim.
Wyższy funkcjonariusz policji irackiej w Nadżafie, który zastrzegł sobie anonimowość, powiedział agencji AP, że bezpośrednio po zamachu aresztowano dwóch Irakijczyków i dwóch Saudyjczyków, których zeznania doprowadziły do zatrzymania dalszych 15 podejrzanych. Wśród tej piętnastki są dwaj Kuwejtczycy i sześciu Palestyńczyków z paszportami jordańskimi. Pozostali aresztowani to Irakijczycy i Saudyjczycy.
Dotychczas nikt nie przyznał się do dokonania zamachu. W niestabilnej atmosferze, jaka panuje w Iraku, o zamordowanie ajatollaha podejrzewani są zarówno zwolennicy Saddama, jak i Al-Kaida, sunnici, a nawet szyiccy rywale al-Hakima. Wczoraj katarska telewizja Al-Dżazira nadała nagranie audio z informacją, że jest to przesłanie Saddama Husajna. Głos przypisywany Saddamowi zaprzeczał, jakoby miał on cokolwiek wspólnego z zamachem w Nadżafie.
Brytyjczycy chcą wycofania żołnierzy
Tymczasem Iracka Rada Zarządzająca mianowała wczoraj 25 ministrów pierwszego po upadku Saddama Husajna rządu. Skład wyznaniowy i etniczny w tymczasowym gabinecie jest identyczny jak w samej Radzie Zarządzającej. Znalazło się w nim 13 szyitów, 5 sunnitów, 5 Kurdów, 1 chrześcijanin i 1 Turkmen. Nie będzie premiera, bowiem szefem władz cywilnych w Iraku pozostaje amerykański tymczasowy administrator Paul Bremer.
Wśród społeczeństw krajów uczestniczących w okupacji Iraku narasta sprzeciw wobec dalszej obecności obcych wojsk w tym państwie. Według ostatnich badań, dwie trzecie Brytyjczyków opowiada się za wycofaniem brytyjskich żołnierzy stacjonujących w Iraku.
Sondaż przeprowadzono po przesłuchaniu premiera Wielkiej Brytanii Tony'ego Blaira przed komisją prowadzącą śledztwo w sprawie okoliczności domniemanego samobójstwa Davida Kelly'ego, rządowego eksperta od broni chemicznej i biologicznej. Winą za jego śmierć 21 proc. pytanych obciążyło Blaira.
JS, PAP, Reuters
Nasz Dziennik 2-09-2003
Autor: IAP